-

valser

Abonament telewizyjny w Szwajcarii

Na 4 marca wyznaczony jest termin referendum w sprawie zniesienia opłaty radiowo-telewizyjnej, która obowiązuje powszechnie wszystkie gospodarstwa domowe, bez zwolnień i wyjątków w wysokości 451 franków rocznie. Opłata została wprowadzona w 2015 roku również w wyniku referendum. Wcześniej obowiązywało prawo, że gospodarstwa, które nie posiadają odbiorników, nie płacą tej opłaty. Raz na rok pokazywał się pan z urzędu i pytał czy w gospodarstwie jest radio i telewizor. Wystarczyło oświadczenie, że nie ma się odbiorników i pan kazał podpisać papier w tej sprawie i to tyle. Nie chodził po domu i nie sprawdzał.
Po dwóch latach od wprowadzenia tej powszechnej opłaty ruszyła inicjatywa w sprawie jej zniesienia – z przyczyn oczywistych – nie można płacić za to czego się nie używa. Taka jest argumentacja inicjatorów. Uważa się, że w tej materii musi panować wolność wyboru – mam odbiornik = płacę, nie mam = nie płacę.
Ta opłata telewizyjna jest podstawowym składnikiem budżetu narodowej szwajcarskiej telewizji SRF oraz szwajcarskiego radia. Przeciwnicy zniesienia opłaty podkreślają, że brak wpływów z abonamentu może przyczynić się do upadku zlikwidowania SRF, co jest moim zdaniem argumentem naciąganym, bo przecież gospodarstwa posiadające odbiorniki będą jednak musiały płacić. Tutaj trzeba podkreślić, że szwajcarskie media publiczne mają inny charakter niż w Polsce. Nie funkcjonują na codzien w mediach polityczne podziały i publiczne media rzeczywiście przedstawiają spektrum jeśli chodzi o ofertę programową dostarczając publicystyki, informacji, rozrywki, programów popularnych, sportowych, dziecięcych itp. Polityczna walka kogutów w mediach tutaj po prostu nie funkcjonuje i każdy, kto zacząłby jakąś akcje czochrania czuba byłby z miejsca wyśmiany i więcej by stracił niż zyskał.
Inicjatorzy referendum w sprawie zniesienia opłaty mają wsparcie prywatnych nadawców, którzy zarzucają publicznej telewizji agresywna konkurencję i promowanie prymitywnej rozrywki za duże pieniądze, dzięki czemu poziom programów spada i konkurencja jest nieuczciwa, bo budżet publicznych mediów jest stabilny i duży. Inni nadawcy muszą prowadzić grę rynkowa.
Z kolei zwolennicy utrzymania abonamentu straszą, że to może grozić upadkiem publicznych mediów, które pełnią ważną rolę w systemie demokratycznym, zapewniając różnorodność ofertową i polityczną neutralność. Podkreślają również, że inicjatorzy zniesienia opłaty nie przedstawiają żadnej oferty jak rozwiązać problem finansowania mediów i interesuje ich tylko zaoszczędzenie 450 franków, które są kwota mało znaczącą w rocznym budżecie w porównaniu np. z ubezpieczeniem zdrowotnym. Obawiają się, że bez silnych mediów publicznych nastąpi ich „berlusconizacja”, czyli filtrowanie informacji przez prywatnych nadawców i jednocześnie komercyjne podejście do odbiorcy. Rynek medialny w Stanach Zjednoczonych, który jest całkowicie sprywatyzowany, przedstawiany jest jako patologiczne rozwiązanie, w którym korporacje decydują o kształcie mediów, biorąc w pierwszym rzędzie zabezpieczają swoje, a nie publiczne interesy. Tego chcą uniknąć.
W mediach gazetowych cały problem przedstawiany jest bardzo rzetelnie, z prezentacją problemu i obydwu stanowisk w szczegółach.


Moje stanowisko w tej sprawie – prawdopodobnie będę głosował za zniesieniem opłaty, gdyż 451 franków to są cztery butelki wysokiej klasy whisky, które pozostają u mnie, a nie są transferowane do budżetu mediów. Konsekwetnie nie mam telewizora, a mimo to muszę płacić ten abonament, bo on jest wystawiany na „gospodarstwo domowe” i nie ma od tego ucieczki.
To co mnie ewentualnie niepokoi, to ta amerykanizacja, berlusconizacja i prywatzacja mediów. Ludzie się gapią w puzdro codziennie i to co im się do mózgownicy w tym procesie przedostaje ma wpływ na postrzeganie wielu różnych rzeczy. Ameryka jest dla mnie symbolem kiczu, taniochy, głupoty, prymitywnego merkantylizmu i generalnie ześlizgu. Nie chciałbym, żeby Szwajcaria taka się stała. Jeśli rzeczywiście publiczna szwajcarska telewizja ma taki wpływ i taką pozycję w systemie szwajcarskiej demokracji, to wolę już płacić ta składkę i uniknąć problemu.

Dodam na koniec jeszcz jedna rzecz - na stronie nobillag.ch, która stoi za inicjatywą referendum prezentowane są argumenty zarówno „za” jak i „przeciw”. Te przeciw są opisane jako „falszywa argumentacja”. Sposób przedstawienia spraw wygląda na głęboko przemyślany, z podaniem możliwych konsekwencji i scenariuszy dalszych wydarzeń.

Strona inicjatywy - https://nobillag.ch/

Film przeciwko inicjatywie - https://www.facebook.com/michael.elsener/videos/1281770161924489/?hc_ref=ARTdeByrrp2_zfIek1IHeLL-eu0D1RzcZrpuYqft72gejEwxbpFQ6BhFESzTyEVSXPk&pnref=story

Artykul z Neue Zürcher Zeitung o samej inicjatywie - https://www.nzz.ch/schweiz/die-no-billag-initiative-auf-einen-blick-ld.1328771

Do marca jest jeszcze trochę czasu, żeby podjąć decyzję. W każdym razie, w podjęciu decyzji to nie tylko kwota składki jest tutaj ważna.

 



tagi: nobillag 

valser
10 stycznia 2018 02:01
8     588    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @valser
10 stycznia 2018 06:39

U nas wynik takiego referendum byłby tak oczywisty, że nie warto go przeprowadzać. A nastepnie okazałoby się, że w 80% gospodarstw nie ma telewizorów. Przy czym jednocześnie wzrosłaby ich sprzedaż.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @valser
10 stycznia 2018 08:25

Rzeczywistość wygląda tak, że młodzi nie oglądają TV, a starzy są już tak ugruntowani w życiu, że co by się nie zmieniło w tv to oni wiedzą swoje.

zaloguj się by móc komentować

bendix @parasolnikov 10 stycznia 2018 08:25
10 stycznia 2018 08:59

OT. Parasol jak wejść w swoje komentarze bez szukania użytkownika? Jest jakies obejscie ze swojego panelu po zalogowaniu. Na szczęście mam nicka na "B" ;-)))

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @bendix 10 stycznia 2018 08:59
10 stycznia 2018 09:23

Z panelu nie ma, ale starczy gdzies kliknac na swojego nicka np w komentarzu

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 10 stycznia 2018 06:39
10 stycznia 2018 10:29

No wlasnie. Tutaj wynik nie jest oczywisty. W poprzednim referendum ludzie uznali, ze skoro maja telewizor i jakos trzeba finansowac publiczna telewizje, to placimy wszyscy solidarnie bez wzgledu na to czy ktos ma czy nie ma telewizora. Mlodzi, dwudziestokilkuletni jak zaczynaja zyc na wlasny koszt to rowniez kupuja telewizor.

zaloguj się by móc komentować

bendix @parasolnikov 10 stycznia 2018 09:23
10 stycznia 2018 13:53

Dzieeeeeeeeeeeeeeki :-))))

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @valser
10 stycznia 2018 23:20

Pod choinkę, od moich dorosłych już dzieci dostałem kilka gadżetów do survivalu i parę książek w tym temacie.

(Jestem na emigracji zarobkowej w trójkącie Niemcy/Austria/Czechy.)

Wiem,, że to nie ma nic wspólnego z programem telewizyjnym. I wykorzystuję twój wpis w artystyczny sposób;) ale idzie mi o idee Szwajcarii. 

No więc dostałem m.in. zestaw do krzesania ognia.: Krzesiwo magnezowe.

Już u siebie na miejscu po pół godzinie uzyskałem ogień z bawełnianych wacików do uszu. Nie dało mi to żadnej satysfakcji. 

W naszym kochanym internecie dowiedziałem się szybko, że najbardziej pierwotnym sposobem uzyskania ognia jest pocieranie drewna o drewno.

Czyli świder ogniowy!

Najlepszy tandem to konyza, przymiotno kanadyjskie/świerk, nawłoć/świerk, pałka szerokolistna/świerk.

Do czego zmierzam.

Tutaj w Niemczech jest coś takiego niemożliwe do znalezienia. Takie rośliny występują na nieużytkach, które tu z kolei nie występują! W Austrii nad Dunajem znalazłem trochę Nawłoci ale tylko dlatego, że jest tam przebudowa nabrzeża i są hałdy ziemi.

Dopiero w Czechach nad Wełtawa znalazłem wszystko co możliwe...

I dzięki braciom Czechom rozpaliłem ogień drewno/drewno!

Wiem, że macie tam we Schweiz bunkry ale jak z ogniem ;) stoicie.

Pomijam telewizję....

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Ogrodnik 10 stycznia 2018 23:20
11 stycznia 2018 06:35

W Polsce rośnie wszystko, co chcesz. Ale nikt się nie będzie bawił w pocieranie drewienek, bo krzesiwo i hubka są ogólnie dostępne. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować