-

valser : Bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie

Dwa genialne pomysły

Kilka dni temu Coryllus przy okazji uruchomienia PGR powiedział parę słów o jakości i o dobrych pomysłach. Było trochę dyskusji o tym, które pomysły są dobre, które takie sobie, a o tych które są do niczego i są nie tylko nie warte realizacji, ale nie zajmują nawet naszej uwagi, bo o pomysłach, które są nieskuteczne nie ma co pamiętać. Z mojego punktu jest to trochę inaczej. Te pomysły-niewypały są bardzo cenne, ponieważ dostarczają nam wiarygodnej informacji o tym, co na pewno nie działa.

Przedstawiam dwa genialne pomysły, dwie sylwetki ludzi, którzy za tymi pomysłami stoją, dwie różne historie, które zrewolucjonizowały trening sportowy i fitness. Oba pomysły pojawiły się w końcu lat 90 ubiegłego wieku. I za każdym z nich stała podobna motywacja – prawdziwa, pilna, natychmiastowa do realizacji potrzeba, wynikająca z sytuacji w której obydwaj autorzy pomysłu się znalezli.


David Weck – amerykański entuzjasta fitness z Kalifornii cierpiał od roku na chroniczy ból kręgosłupa.

Żadna terapia nie skutkowała, a jedyne co przynosiło ulgę chorym plecom, były ćwiczenia na piłce fitnesowej. Problem jednak polegał na tym, że ćwiczenia na piłce fitnesowej są bardzo trudne i niebezpieczne, gdyż ciężko na niej utrzymać równowagę. David wpadł na pomysł, żeby „obciąć” piłkę w połowie i umieścić ja na okrągłej, płaskiej platformie, wykorzystując tylko część sfery piłki i mając drugą stronę całkowicie płaską i stabilną. Z kolei odwracając półpiłkę, kładąc cześć sferyczną na podłodze, uzyskiwało się dostęp do okrągłej platformy podpartej półpiłką. Urządzenie można było wykorzystywać w dwóch położeniach stając na sferycznej lub płaskiej części. Stąd wzięła się również nazwa urządzenia – BOSU, co jest akronimem od angielskiego „both sides up”.

Pierwsze BOSU to była po prostu duża, 60cm średnicy piłka, przylepiona taśma scotch do okrągłej, drewnianej platformy. Dzisiaj to urządzenie można znaleźć w każdym fitnesie i klubie sportowym, czy gabinecie fizjoterapii. BOSU służy jako trenażer do ćwiczenia równowagi, rehabilitacji po urazach stopy, stawu skokowego i kolana. Jest również szeroko stosowany w treningu atletycznym hokeistów, piłkarzy, koszykarzy, narciarzy, zawodników MMA – wszędzie tam, gdzie stabilizacja tułowia i utrzymanie równowagi jest istotne.


Z BOSU zetknąłem się po raz pierwszy w 2006 roku i zacząłem adoptować to urządzenie do własnego treningu. Byłem zafascynowany możliwościami BOSU i samo stanie na półpiłce było źródłem przyjemności i zabawy. Sam siebie pytałem dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź przyszła z innej strony – z hokeja na lodzie, gdzie 80% ewolucji na łyżwach wykonuje się na jednej nodze. BALANCE NEEDS FOCUS. Utrzymanie równowagi wymusza koncentrację. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że wymyśliłem sto ćwiczeń na BOSU. Miałem z tym sprzętem wiele do czynienia i masę frajdy. Efektem fascynacji sprzętem i jego możliwościami była wydana w 2011 po angielsku moja książka o treningu na BOSU w sportach walki – Knockout


Rok później wydałem w Polsce „Trening siły eksplozywnej w sportach walki”, gdzie zaprezentowałem wiele ćwiczeń na BOSU. Miałem też swój moment chwały, kiedy David Weck – wynalazca BOSU tak o mojej książce napisał: "Knockout MACS is loaded with so many ways a martial artist can train to develop better balance, speed, and power! To have a martial artist with such experience apply his knowledge and creativity to organizing an entire conditioning with the BOSU® Balance Trainer is a real treat for me as the inventor of BOSU®. It's legit and I really like what Piotr has accomplished with this book."


Drugie genialne urządzenie treningowe nazywa się TRX. Jego ojcem jest były żołnierz sił specjalnych armii USA – Randy Hetrick.

W trakcie klikunastodniowej podróży statkiem do miejsca akcji, Randy i jego żołnierze musieli trenować, żeby utrzymać formę i być gotowi do akcji. Na statku nie było to jednak proste. Brak siłowni, sali do treningu i ogólnie brak miejsca wymuszał szukania niestandardowych rozwiązań treningowych. Od tego bowiem zależała ich kondycja, a w rezultacie powodzenie misji i życie żołnierzy.
Randy znalazł w swoim plecaku stary pas do ju-jitsu i kawałek spadochronowej uprzęży, która posłużyła za prototyp TRX. Dwie taśmy, przymocowane do drzwi, na których Randy wykonywał swoje ćwiczenia, były pierwowzorem produktu, który kilka lat później zrobił oszałamiającą karierę, kiedy Randy po zakończeniu służby ukończył studia w business management na Uniwersytecie Stanforda i rozpoczął nowy etap w swoim zycu jako biznesmen.


TRX to są dwie płaskie poliestrowe taśmy o regulowanej długości z jednym mocowaniem do sufitu lub drzwi (lub trzepaka, haku, gałęzi drzewa, drabinki, stelaża, itp) z dwoma rękojeściami/uchwytami na stopę. Wykonuje się na tym urządzeniu ćwiczenia na wszystkie partie wykorzystując masę własnego ciała. Podczas ćwiczeń wykonywanych na TRX zaangażowane są wszystkie mięśnie i wszystke stawy całego ciała, co w nomenklaturze nosi nazwę treningu funkcjonalnego.


Obydwa pomysły ciekawe i orginalne, obydwa powstały w tym samym czasie, obydwa dotyczą treningu funkcjonalnego, obydwaj panowie kierowali się w swoich pomysłach potrzebą wykreowaną w ich konkretnych życiowych sytuacja i problemach.
Dochodzimy teraz do momentu, kiedy genialny pomysł trzeba przekuć na sukces komercyjny, bo dobry pomysł, to tylko połowa drogi do sukcesu.
Randy Hetrick ze swoim TRX ( to też akronim od Total-Body Resistance Exercise) osiągnął sukces jako wynalazca i biznesmen, prowadząc przez dwie dekady firmę, która produkuje i sprzedaje tylko jeden produkt (od niedawna trzy produkty).
Nie można tego powiedzieć o Davidzie Weck. On nadal jest entuzjastą-trenerem fitness. Nie został biznesmenem, a przynajmniej nie na taka skalę jak Randy Hetrick. Dlaczego tak się stało?
Nie wiem do końca, mogę tylko przypuszczać, a historia mogła wyglądać tak... David Weck nie znalazł się w sytuacji, w której był zmuszony podjąć decyzję o zmianie kierunku w swoim życiu. Mógł też nie być zainteresowany, żeby zmienić się z trenera w biznesmana. Mógł też nie mieć pieniędzy na to, żeby zainwestować w produkcję, marketing i dystrybucję sprzętu. W każdym razie amerykańska firma, która produkuje BOSU (bosu.com) ani słowem nie wspomina na swojej stronie kto jest autorem wynalazku. Myślę, że David Weck sprzedał prawa do swojego urządzenia i znaku towarowego. Tutaj dla mnie historia BOSU ma swój kres, bo poziom promocji tego sprzętu jak i dystrybucja tego sprzętu w Europie jest raczej słabo zorganizowana i przypadkowa. Będąc na targach FIBO w 2012 roku poznałem głównego dystrybutora BOSU na Europę, holenderska firmę Meijers, która handlowała poduszkami (takimi do spania), a BOSU wzięła na doczepkę. Dziś Meijers nie jest już jedynym dystrybutorem BOSU w Europie. Dołączyła do tego niemiecka firma Artzt, która z kolei handluje sprzętem do rehabilitacji i ortopedycznym. Progres, co nie?
O wiele ciekawsza jest historia TRX, bo pokazuje bardzo przemyślaną drogę dystrybucji, a przede wszystkim marketingu.
Nie ma dla mnie wątpliwości, że Randy Hetrick kończąc służbę w wojsku miał pomysł i plan na swój wynalazek. Jako żołnierz jest z pewnością osoba zorganizowaną i zdeterminowaną, a to są cechy niezbędne, żeby coś osiągnąć. Z pewnością pomogły też studia biznesowe.
W każdym razie fenomen firmy, która produkuje i sprzedaje tylko jeden produkt robi na mnie duże wrażenie. Randy zatrudnia 110 osób i ma firmę wartą dziesiątki milionów dolarów.
IDEA:
TRX jest reklamowany jako „przenosna silownia”. Sprzęt jest spakowany w woreczek, waży 700 gram i można go zabrać na wakacje i używać właściwie wszędzie – w parku, w pokoju hotelowym – gdziekolwiek. Do ćwiczenia wystarczy gałąź, drzwi pokoju, hak w ścianie, trzepak i 3-4 metry kwadratowe.
MARKETING TREŚCI:
TRX udostępniał wszystkie swoje ćwiczenia za darmo na stronie internetowej (teraz trzeba kupić aplikację na telefon), dzięki czemu ludzie mieli bezpłatny dostęp do treningu, ale żeby go wykonać, to potrzebowali zakupić urządzenie. Darmowa zawartość treningowa była kluczem do sprzedaży. To nie ulega wątpliwości.
MARKETING PERSONALNY:
Randy wykonał pracę i wciągnął do treningu profesjonalnych atletów z wielu różnych dyscyplin - koszykówki, futbolu amerykańskiego, MMA oraz wielu innych dyscyplin. Startując z promocją od szczytu sportowej piramidy łatwiej było przekonać do sprzętu ludzi, którzy zajmowali sportem półkę niżej.
MARKETING INSTYTUCJONALNY:
TRX jest również sprzedawany na wyposażenie armii USA od 2007 roku razem z opracowanym programem szkolenia. W ofercie sprzedażowej jest wersja TACTICAL w piaskowym kolorze.
DYSTRYBUCJA:
Rozbudowane i specyficzne programy treningowe spowodowały, że TRX stał się również sprzętem fitness, który organizuje się w formie zajęć grupowych, tak jak joga czy pilates.
Eksploatacja wszelkich możliwych form użycia sprzętu i potencjalnych grup docelowych jest w przypadku TRX to lekcja do naśladowania. Pokazanie nieskończenie wielu możliwości wykorzystania sprzętu w zależności od wieku, płci, stopnia zaawansowania treningowego, specyfiki dyscypliny sportowej, itd. doprowadziło do powstania społeczności TRX – entuzjastów wykorzystania tego sprzętu.


No to czas na puenty.
Primo. Nie jest tak, jak się wydaje niektórym komentatorom w SN, że wystarczy mieć w głowie świetny pomysł, do którego asumptem jest stwierdzenie, że „tego nie ma na rynku” i że „zapelnienie luki” to jest sposób na sukces. Nie jest. W przypadku TRX jest tak, że ludzie, którzy nie mieli ze sprzętem kontaktu, będą widzieć dwie nieelastyczne taśmy i nie będą w stanie dostrzec potencjału treningowego tego sprzętu. Muszą więc dostać w pakiecie informację, co z tym zrobić.

Secundo. Historia TRX i BOSU pokazuje również, że nie istnieje coś takiego jak „pierwotna potrzeba rynku”, bo ludzie, którzy sportem czy fitnessem się zajmują funkcjonowali bez tych urządzeń i nie przyszło im do głowy, że można trenować inaczej.

Tertio. Nawet jak się ma genialny pomysł, zna się jego wartość, potencjalne możliwości związane z użyciem sprzętu (ale tutaj spokojnie w miejsce sprzętu można podstawić treści książkowe), to bez przemyślanego wykonania planu, bez marketingu, promocji i dystrybucji, bez zainteresowania publiki i zbudowania sieci dystrybucji nie ma szans, żeby pomysł wypalił.

David Weck

Rendy Hetrick

https://www.bosu.com/

https://www.trxtraining.com/



tagi: sukces  bosu   trx  david weck  randy hetrick  trening funkcjonalny 

valser
26 kwietnia 2018 19:30
133     5762    20 zaloguj sie by polubić
komentarze:
parasolnikov @valser
26 kwietnia 2018 19:47

Ale dałeś dzisiaj czadu! My jesteśmy bardzo młodzi w rynku, mnie zawsze szlag trafia jak słyszę, że inż Karpiński "polski Gates", bo zrobił "najlepszy komputer na świecie". A ludzie nie rozumieją, że "najlepszy komputer" to bzdura, chcemy komputera który można łatwo kupić, będą dostępne części na zamianę, będzie tani, będzie miał wsparcie techniczne, reklamacje itd. A to wszystko nie zależy od inżynierii komputera tylko od biznesu. Trzeba zarządzać ludźmi, odpowiednio reklamować, kto u nas wie co to jest "cost of acquisition" i czy jest jakieś rozsądne tłumaczenie na język polski?

zaloguj się by móc komentować

valser @parasolnikov 26 kwietnia 2018 19:47
26 kwietnia 2018 19:58

"cost of acquisition" - nazwalbym to kosztami dystrybucji. Jak widac na przykladzie BOSU, mozna miec super sprzet i niezorganizowany marketing i przypadkowa siec dystrybucji. Bez sieci posrednikow nie da sie tego zrobic skutecznie, tak samo jak bez serwisu 24/7 i calej masy technikaliow i obslugi, a cena koncowa dla klienta musi uwzgledniac marze posrednika i wszystkie warunki, w tym ryzyko wynikajace z kredytowania, magazynowania, zniszczen itp musi byc rownomiernie rozlozone.

 

 

zaloguj się by móc komentować

valser @parasolnikov 26 kwietnia 2018 19:47
26 kwietnia 2018 20:02

Z tym inz. Karpinskim jest o tyle racja, ze on przypomina Billa Gatesa, ale z tego czasu jak on cos dlubal w garazu.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @valser 26 kwietnia 2018 20:02
26 kwietnia 2018 20:10

No, ale wielu i ja też dłubią w garażu, a Gates jest Gatesem, bo robił biznes, a nie dlatego, że DOS był "najlepszym systemem", tylko dlatego, że był sensownie biznesowo poprowadzony.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @valser
26 kwietnia 2018 20:24

Bardzo dobra notka. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @parasolnikov 26 kwietnia 2018 20:10
26 kwietnia 2018 20:24

Z tym jego geniuszem biznesowym nie przesadzajmy. Wydaje mi się, że on w pewnym momencie dostał poważne wsparcie.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Kuldahrus 26 kwietnia 2018 20:24
26 kwietnia 2018 20:28

"dostanie wsparcia" oznacza domknięcie umowy biznesowej.

zaloguj się by móc komentować

valser @parasolnikov 26 kwietnia 2018 20:28
26 kwietnia 2018 20:40

Dokladnie o to chodzi. Ktos zobaczyl potencjal, wylozyl pieniadze, udostepnil logostyke, zdolnosci produkcyjne i skonczyla sie dlubaninia po garazach. Bill jednak utrzymal i trzyma dalej lejce swojego powozu.

Popatrz teraz na ta sytuacje z tymi dwoma idiotami  - Glinskim i Swirskim. Oni sa gorsi niz Flip i Flap. Dostali gruba kase, maja dzieki swoim koneksjom i pozycji w aparacie, ale rowniez budzetowym pieniadzom - dostep do sieci dystrybucji, a nie maja nawet jednego produktu, ktory mozna byloby sprzedawac. Ten duren Glinski mowil, ze za 15 lat bedzie mial film. Nie chce rozwijac  tego watku i brnac dalej w polityczna biezaczke, ale jak ich zestawisz z garazowym Gatesem, Davidem Weckiem czy Randym, to dopiero wychodzi roznica potencjalow i sposob podejscia do zagadnienia.

Produkty sa tutaj - basnjakniedzwiedz.pl i to jest jedyna szansa, zeby cos jakosciowo i dlugofalowo zmienic. Bo przeciez jak przyjdzie jakies SLD czy PO po "naszych", a przyjdzie kiedys na pewno, to wtedy szanse na promocje jakis prawicowych tresci zamkna sie na dobre.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @parasolnikov 26 kwietnia 2018 20:28
26 kwietnia 2018 20:42

Może i tak, ale ja dziękuję, postoje. Wolę np. Nutelle i Ferrero Rocher jeśli już mówimy o "grubych rybach".

zaloguj się by móc komentować

valser @Maryla-Sztajer 26 kwietnia 2018 20:24
26 kwietnia 2018 20:43

Nie ma pani pojecia jak milo jest dostac taka recenzje. Dziekuje Pani bardzo, bo ostatnio - mniej lub bardziej zasluzenie - zbieralem same kopniaki. Parasolowi tez dziekuje.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @valser 26 kwietnia 2018 20:43
26 kwietnia 2018 20:52

Też dziękuję :).

.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @valser
26 kwietnia 2018 21:39

Gratulacje. Tak ogólnie i tego tekstu. Bardzo ciekawy.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser
26 kwietnia 2018 22:30

Fajna notka. Na BOSU rehabilitowali mnie po złamaniu nogi. Trudne dosyć, chociaż nie wygląda na pierwszy rzut oka. 

A bardziej generalnie - na sukces składa się mnóstwo czynników, dobry pomysł na produkt jest tylko jednym z nich, nie zawsze najważniejszym. Sama jakość produktu nic nie sprzedaje, ale trudno o trwały sukces bez niej. 

zaloguj się by móc komentować

malwina @valser
26 kwietnia 2018 22:57

Gratuluje recenzji:)

Flip i Flap - no tak...

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 26 kwietnia 2018 22:30
26 kwietnia 2018 23:05

Dziekuje. No wlasnie - do rehabilitacji to jest swietny sprzet. Miesnie aktywuja sie automatycznie, bez udzialu woli.  Nie trzeba wydawac zadnych polecien i angazowac woli tak jak np. przy przysiadach ze sztanga. Niestety marketin w tym kierunku prowadzony przyniosl kiepskie wyniki. BOSU w pierwszej kolejnosci bylo promowane jako sprzet rehabilitacyjny, a potem do tego jeszcze jakies paniusie w fitnesie, itp...

Po takim "wejsciu smoczka" jest ciezko przekonac ludzi zajmujacych sie sportem, ze sprzet ma jakis wielki potencjal treningowy, jak jakies gospodynie domowe go uzywaja. Byl moment, ze BOSU rekamowalo i sprzedawalo barierke ulatwiajaca stanie na kopule.

Calkowite przeciwienstwo tego co stalo za filozofia TRX - sprzet przeznaczony dla sil specjalnych, dla twardzieli nieustraszonych. Marketing musi byc starannie przemyslany, bo jeden ruch, skierowanie oferty do tzw. szerokiej publiki zamyka na dlugo jest nie trwale, mozliwosci dotarcia do innych sektorow rynku.

Zeby zrobic konkretny trening, to na prawde nie trzeba przerzucac kilkanascie ton w godzine. Wystarczy BOSU, TRX i pilka fitnesowa. Mozna robic przysiad 150kg ze sztanga i miec problem z utrzymanie sie na kopule BOSU, ze nie wspome o takich ektremach jak sam wymyslalem i robilem...

Polprzysiad na BOSU w podwieszeniu TRX

scyzoryk jednonozny na pilce fitnesowej i BOSU

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @valser 26 kwietnia 2018 20:40
26 kwietnia 2018 23:09

"Ten duren Glinski mowil, ze za 15 lat bedzie mial film."

Panie Piotrze, tutaj pozwalam sobie zamiescic link to krociutkiego filmiku ktory pomoze

nam wszystkim lepiej zrozumiec czym jest ministerstwo pana Piotra Glinskiego, ktoremu marza

sie polskie superprodukcje:

https://www.youtube.com/watch?v=hsPY9s1vVSE

Temat polskiej superprodukcji byl nie tak dawno poruszany w rozmowie Coryllusa z Jozefem Orlem.

Coryllus trafnie zauwazyl ze z polskiej superprodukcji, niezaleznie od zamierzen czy wysilkow tworcow, natychmiast

wychodzi pastisz. Lub, wg mnie - mamalyga. Wystarczy popatrzec na "Quo Vadis" Jerzego Kawalerowicza. Zenujacy gniot.

zaloguj się by móc komentować

valser @Szczodrocha33 26 kwietnia 2018 23:09
26 kwietnia 2018 23:18

Nie chwalac sie, fikam lepsze kozioki i mam mistrzowsko opanowany glupi krok. Nie mam jednak szans nawet na stypendium. Podobnie zreszta jak kazdy z nas, bez wzgledu na to co bysmy zrobili, poniewaz nie ma nas i nie bedzie uwzglednionych w rozdzielniku.

zaloguj się by móc komentować

bolek @valser
26 kwietnia 2018 23:53

" lub trzepaka "

W Dąbrowie, i nie tylko, na trzepaku nie poćwiczysz ;-)

http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/dabrowa-gornicza/a/w-dabrowie-gorniczej-wycieli-trzepaki-mieszkancy-sa-oburzeni-gdzie-trzepac-dywany-na-swieta,11904314/

Więcej takich historii poproszę!

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @valser 26 kwietnia 2018 23:18
27 kwietnia 2018 00:05

Tam maja pewnie liste nazwisk i leca alfabetycznie, zeby bylo latwiej.

Ten filmik utkwil mi w pamieci, pierwszy raz zobaczylem to w Polsce, jeszcze jako kilkunastoletni gowniarz, w latach 70-tych. Ogladalem to z siostra i ryczelismy ze smiechu. No ale kto mogl wtedy przewidziec dojscie Glinskiego do wladzy i do budzetu.

Trzeba przyznac ze Brytyjczycy maja poczucie humoru i jak cos zrobia to mozna sie posmiac.

zaloguj się by móc komentować

valser @bolek 26 kwietnia 2018 23:53
27 kwietnia 2018 00:11

Taaa...wycieli trzepaki. Pozostaje park. Prosze sobie wyobrazic, ze w Szwajcarii nie widzialem nigdzie ani jednego trzepaka, ale to chyba dlatego, ze - cytujac Pawlaka - ludzie powymyslali durackie maszyny bo sily w rekach nie mieli - to przyjezdza firma ze sprzetem i robi ciepla myjke z suszeniem nie ruszajac dywanu z miejsca. Pozostaje jeszcze rachunek do zaplaty, ale jak to mowio - na biednego nie trafilo.

Ja mialem spore watpliwosci, czy napisac ta notke, bo jakby nie bylojest o sporcie/fitnesie, a w SN dominuje tematyka historyczno-polityczna. Dodatkowo patrzac na statystyki polskie, to mniej niz 10 procent polskiej populacji wykazuje wykazuje jakies zainteresowanie w kierunku sportu. Nie spodziewalem sie zainteresowania, ani tym bardziej, ze sie bedzie podobac, a pretekstem do tego co napisalem byla dyskusja o dobrych pomyslach i jakosci.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 26 kwietnia 2018 23:05
27 kwietnia 2018 06:20

Zabiłbym się jakbym robił takie ćwiczenia;) Tą twoją książkę to jeszcze można gdzies kupić? Na Amazonie są tylko jakieś używki w horrendalnych cenach.

Marketing to jednak jest sztuka, wcale nietrudno zabić genialny produkt a wypromować głupotę. Mój ulubiony przykład to SUVy - auto w zasadzie bez sensu z inżynierskiego punktu widzenia, które jednak zdominowało rynek, podczas gdy praktyczne i technicznie rozsądne MPV zrobiły wcześniej spektakularną klapę. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 27 kwietnia 2018 00:11
27 kwietnia 2018 06:21

O sporcie ogólnie, a zwłaszcza o fitnesie też się będzie podobać. Tak sądzę.

zaloguj się by móc komentować


Kuldahrus @Grzeralts 27 kwietnia 2018 06:20
27 kwietnia 2018 07:05

MPV(np. takie jak dawne MB r-klasa, chociaż to bardziej van) dobrze sprawdzają się w Ameryce gdzie są normalne(w sensie o właściwych wymiarach) miejsca parkingowe i drogi. Okazało się, że w Europie SUV, jest praktyczniejszy, a poza tym tańszy, chociaż moim zdaniem i MPV i SUVy to są pomyłki.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Kuldahrus 27 kwietnia 2018 07:05
27 kwietnia 2018 07:30

Mały MPV typu Opel Meriva jest o niebo praktyczniejszy, łatwiejszy do zaparkowania, oszczedniejszy i tańszy niż mały SUV typu Opel Mokka. Ale statystyki sprzedaży mówią co innego.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @valser
27 kwietnia 2018 08:36

Super tekst, taki Pański filmik znalazłem:

https://www.youtube.com/watch?v=vsY5_guG-T8

Bosu i TRX są. 10,55 i 5,50.

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 27 kwietnia 2018 06:20
27 kwietnia 2018 09:00

Na amazon naklad sie wyczerpal, a ksiazki z drugiej reki tak kosztuja.

Ksiazka po polsku o karate jest na allegro -  https://allegro.pl/listing?string=Piotr%20Szeligowski&order=m&bmatch=ss-base-relevance-floki-5-nga-hcp-wp-uni-1-5-0328

a o treningu sily eksplozywnej w empiku - http://www.empik.com/trening-sily-eksplozywnej-w-sportach-walki-szeligowski-piotr,p1061921846,ksiazka-p

A z marketingiem to racja. Ludzie kupili image pseudoterenowki, a za nic nie chcieli zaakceptowac przesuwnych drzwi jak w busie i mozliwosci zaladowania wozka rehabilitacyjnego w rodziinym aucie. Praktycznosci i sensu nikt w takich sytuacjach nie bierze pod uwage. Podobnie jest z autami sportowymi. Ludzie kupuja, a lekki podjazd i troche nierownosci na drodze robia z auta nieuzytek.

zaloguj się by móc komentować

valser @Tytus 27 kwietnia 2018 08:36
27 kwietnia 2018 09:14

Yep. Czas leci. Tak sie cwiczylo szesc lat temu. Wtedy nie bylo jeszcze na rynku gum treningowych, takich jak sa teraz. Nie bylo takiej technologii.

Gumy to ciekawy trening, zwlaszcza jak sie to zestawi z treningiem ciezarowym.

1. Obciazenie narasta progresywnie, w miare jak sie gume rozciaga - ciezarek 10kg, to zawsze bedzie 10 kg.

2. Obciazenie mozna przylozyc w wielu roznych kierunkach i gume mozna zahaczyc przy podlodze i rozciagac ja w gore, albo rownolegle do podlogi, albo do sufitu (jak TRX) i rozciagac w dol - a ciezar 10 kg tylko pionowo w dol z sila grawitacji

3. W zwiazku z tym, ze obciazenie mozna roznie przykladac, mozna imitowac specyficzne ruchy sportowe z obciazeniem.

To moj najnowszy film:

https://www.youtube.com/watch?v=tZoRIJRMrOM

zaloguj się by móc komentować

glicek @valser
27 kwietnia 2018 09:14

Dla naszych entuzjastuff innowacyjności albo uczelni marzących np. o elektromobilnej potędze albo grafenowej rewolucji jakieś tam taśmy przycięte do rurek albo przecięta na pół dmuchana piłka na której gibają się grube baby to nie są żadne wynalazki... ;)

zaloguj się by móc komentować

valser @glicek 27 kwietnia 2018 09:14
27 kwietnia 2018 09:17

Ja to rozumiem, ale dla mnie test na inteligencje i sny o potedze zaczynaja sie od 30 pompek.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @valser
27 kwietnia 2018 10:28

" Nawet jak się ma genialny pomysł, zna się jego wartość, potencjalne możliwości związane z użyciem sprzętu (ale tutaj spokojnie w miejsce sprzętu można podstawić treści książkowe), to bez przemyślanego wykonania planu, bez marketingu, promocji i dystrybucji, bez zainteresowania publiki i zbudowania sieci dystrybucji nie ma szans, żeby pomysł wypalił. "

Załóżmy, że ja od dawna to wszystko wiem o czym piszesz i że przypadkiem mam taki "genialny pomysł", który dobrze rozegrany przyniósłby krociowe zyski. Zakładam że Ty wiedziałbyś jak taki pomysł sprzedać i wycisnąć z niego miliony. Interesuje mnie w związ z tym którą ofertę złożyłbyś posiadaczowi pomysłu :)

1. Przedstaw swój pomył a ja go ocenię i zdecyduję czy faktycznie... :) jest taki genialny jak Ci się wydaje. Potem się ewentualnie dogadamy... na pewno będziesz zadowolony.

2. Jak jest taki genialny to dlaczego jeszcze sam go nie zrealizowałeś?

3. Wszystko już było więc na pewno nie masz niczego wartego mojej uwagi.

4. inne :) :) :) ???

zaloguj się by móc komentować

sannis @Grzeralts 27 kwietnia 2018 07:30
27 kwietnia 2018 10:38

Podstawowa sprawa, klient "kupuje oczami" zaś sprzedawaca sprzedaje emocje. SUV daje poczucie prestiżu nawet Renault Kadjar. Dodatkowo kobietom poczucie bezpieczeństwa. Akurat w handlu i to związanym z motoryzacją działam sporo lat z pewnymi  sukcesami. Handlarze smochodów to moje otoczenie. 

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser
27 kwietnia 2018 10:55

Mnie zastanawia jedno.  Ilość sprzedanych Bosu i ich klonów w porównaniu do taśm TRX i podobnych. Mój nos podpowiada mi, że jednak jako produkt Bosu odniósł większy sukces. Sam dałem się zwieść rehabilitacyjnemu imagowi i kupiłem bardziej hardkorowy ( w moim przeświadczeniu) balance board. Bosu jest chyba jednak bardziej widoczny w użyciu niż taśmy, natomiast  pomysłodawca TRX odniósł większy sukces osobisty niż pomysłodawca Bosu. No i powiedzmy sobie wyraźnie, że oba produkty natrafiły na ogólny boom związany z fitnesem jako takim. To jest majstersztyk wg mnie. W piękny dzień, zapędzić jak owce, stare baby, gogusiów  do klimatyzowanych pomieszczeń na bieżnie, rowerki.... Od razu przypomina mi się Kliczko, pytany jak się przygotowywał do wygranej walki, powiedział, że on nie biega bez sensu jak CHOMIK W KLATCE.      

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser
27 kwietnia 2018 11:28

Po pierwsze dzięki za świetny artykuł, podpisuję się pod nim obiema rękami. Wymyslić biznes to nie problem, zarobić na nim to już coś... Urwać z etatu nie jest łatwo...

Co do bosu, to bardzo mnie zaciekawiła Twoja książka w kontekście tego co trenuję ale widzę, że zero szans na kupno. Spotkałem się tą półkopułką na sali ćwiczeń, bardzo zaciekawiło mnie to ćwiczenie, a okazało się że po 3 latach treningów, nie mogę się na niej utrzymać  i zrobić przysiadu, udało się za którymś razem....

Czy można gdzies podejrzeć spis treści do "Trening siły eksplozywnej w sportach walki"? Brzmi bardzo zachęcająco, szukam czegoś co pomogłoby mi podbić poziom percepcji i czasu reakcji podczas walk na treningach i to może być to.

zaloguj się by móc komentować

valser @Godny-Ojciec 27 kwietnia 2018 10:28
27 kwietnia 2018 11:36

W mojej notce, piszac o TRX przedstawilem strategie, ktora odniosla sukces. Ja ta lekcje mam juz odrobiona i majac swoj wlasny "genialny pomysl" bede mniej wiecej wiedziec jak sie poruszac. Do Ciebie to chyba nie dotarlo i wszystko wziales osobiscie do siebie.

Moge sie oczywiscie mylic, ale mam wrazenie Ojcze, ze Ty nigdy w zyciu nawet pary skarpetek na bazarku nie sprzedales. Jasne jest, zeenialne pomysly nie trafiaja sie codziennie. Jak masz jeden taki pomysl w calym swoim zyciu, to mozesz sie czuc szczesciarzem. Wezmy np. Davida Wecka - wymyslil BOSU i to jest jego sztandarowy pomysl, ktory sprzedaja inni, ale mial tez "Rolling Ropes" na swoim koncie, a ostatnio promuje i trenuje z maczugami podobnymi do gimnastycznych.

TRX ma w sprzedazy rowniez cos co soe nazywa RIP Trainer, ale to juz nie jest ten poziom sprzedazy co TRX, mimo, ze kanaly sprzedazowe sa drozne. Geniusz TRX polega na tym, ze jak sam trafnie zauwazyles - "wszystko juz bylo". Ten sprzet funkcjonuje na tej samej zasadzie co  obrecze gimnastyczne

roznica jednak jest taka, ze obrecze kosztuja 84 zl, a TRX w promocji dostaniez juz za 219,95 - oczywiscie dolarow. https://store.trxtraining.com/products/trx-pro/

ja mam na przyklad w swoim sklepie chinska wersje TRX, ktora kosztuje u mnie 70 frankow, czyli ok. 1/3 tego co orginalny TRX i to idzie tylko troche lepiej niz te obrecze gimnastyczne. Ciekawe dlaczego?

Penwie dlatego - i tu musze ci przyznac racje - jesli masz genialny pomysl, to musisz go zrealizowac sam. Inaczej podzielisz los inz. Karpinskiego i beda na ciebie wolac "polski Bill Gates". Mowiac inaczej - jak nie jestes w stanie zrobic jakiejs roboty sam, to sie za nia nie bierz.

Podziele sie z Toba moim doswiadczeniem. Kilka lat temu jak startowalem swoj biznesik z odzieza sportowa to moglem sprzedawac "gotowce" i liczyc pieniadze. Postawilem jednak na siebie, wymyslilem sobie logo, nazwe i zaczalem budowac swoja marke. Produkuje kurtki, dresy, spodnie, tshirty, torby,itp na ryneczek karate w Szwajcarii i sprzedaje troche w zachodniej Europie przez internet. Robie wedlug wlasnych wzorow, modeli, ktore sa projektowane i produkowane w Polsce i w Hong Kongu. To, ze robie to sam i mam wglad w kazdy detal produktu - rodzaj materialu, gramatura, kolor, kroj, zdobienie, pakowanie, itp. jest dla mnie fundamentalnie wazne. To ja stoje za swoim produktem i nikt go lepiej nie zna niz ja sam. To sie inaczej sprzedaje niz kupiony tshirt Nike'a i odsprzedany z marza.  Efekt jest taki, ze po trzech latach dzialalnosci wszystkie organizacje karate kontaktowego w Szwajcarii sa moimi partnerami, ja sponsoruje reprezentacje narodowa karate i obstawiam ze sklepem oraz jako sponsor osiem imprez turniejowych i trzy imprezy obozowe.

Mam swoj "genialny pomysl" - urzadzenia sportowego, ale on jest w fazie budowy drugiego prototypu. Jesli wszystko bedzie szlo jak do tej pory zgodnie z planem, to zaprezentuje go na targach ISPO w Monachium w 2020 roku. Wszystkie inne rzeczy, ktore pozornie nie maja zwiazku i sa odlegle od tego co planuje, np.  udzielajac sie jako sedzia i latem jako trener w hokeju na lodzie przygotowuja mi grunt pod promocje i sprzedaz.

Od sierpnia 2017 zaczalem sprzedaz sprzetu treningowego i to jest wazny etap wsparcia mojego "genialnego pomyslu". Po drodze czeka mniej jeszcze tor przeszkod i kilka gleb, ale to jest tylko po to, zeby znalezc wlasciwa droge. I na koniec chyba najwazniejsze - nie mozna tylko myslec, trzeba jeszcze to robic.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 10:38
27 kwietnia 2018 11:40

Oczywiście. Ale chodzi o to, że dobry produkt nie wystarczy, więcej, dobry produkt może przegrać z gorszym. 

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 27 kwietnia 2018 10:55
27 kwietnia 2018 11:49

Klony sie nie sprzedaja, chociaz spelniaja te same funkcje, jakosciowo niczym nie ustepuja, sa cenowo atrakcyjniejsze.

Mam w sklepie chinski TRX za 1/3 ceny to stoi . To jest informacja, ze kopiowanie unikalnego brandowanego produktu jako biznes nie ma sensu. Cos sie tam sprzeda, ale to jest tak, jakby jezdzic podrobka BMW.

Roznica miedzy BOSU a deska jest taka, ze na desce utrzymanie rownowagi jest dwukierunkowe - w lewo lub w prawo, a na bosu masz wychylenia 360 stopni. Zwykle jak tracisz rownowage to lecisz albo do przodu, albo do tylu. Rzadziej na boki.

No i ten fitness... ludzie nie rozrozniaja miedzy sportem, a fitnesem. Gdyby na wf bylo troche teorii sportu, fizjologii, biomechaniki. Troche tylko, to strategia marketingowa zwana fitnesem bylaby martwa.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 27 kwietnia 2018 11:49
27 kwietnia 2018 11:50

Fitnes jest przed wszystkim pozbawiony głównego motoru napędowego sportu - radości. Sport daje radość, fitnes daje...fitnes. 

zaloguj się by móc komentować

valser @Janek-D 27 kwietnia 2018 11:28
27 kwietnia 2018 12:01

Od 2018 roku jestem reprezentantem polskiego Abisala w Szwajcarii i sprzedaje ich sprzet. Produkcja jest glownie w Chinach. Maja tez swoja wersje BOSU w ofercie, ktora ja tez uzywam i sprzedaje - HMS trenazer rownowagi

to jest oferta hurtowa, ale z pewnoscia to mozna na polskim rynku kupic. Orginalne BOSU kosztuje ok.700 zl, w moim szwajcarskim sklepie mam sprzet HMS po 90 frankow dla klienta. Mysle, ze w Polsce w detalu to bedzie taniej.

Ta ksiazka o treningu sily eksplozywnej w sportach walki jest bardzo specjalistyczna, a cwiczenia ktore tam prezentuje wykonywane bez odpowiedniego wczesniejszego ogolnego przygotowania niosa ryzyko powaznych kontuzji.

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 27 kwietnia 2018 11:50
27 kwietnia 2018 12:04

Jest znacznie gorzej niz sie wydaje, ale to jest walka z wiatrakami. Od paru lat jest moda na "crossfit" - taki trening dla twardzieli niby. To jest herezja jesli chodzi o fizjologie, metodyke, biomechanike, anatomie, teorie sportu, itp.

Reebok to wyczul i zrobil z tego strategie sprzedazowa i organizuja nawet "crossfit  games". Napisze o tym kiedys , bo mam to dokladnie rozeznane.

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser 27 kwietnia 2018 12:01
27 kwietnia 2018 12:07

OK, dzięki za info. Trenuję 3 rok Krav Magę, aczkolwiek mam swoje lata, jak na taki sport więcej niż mniej. Stąd moje poszukiwania. Jeżeli zbyt specjalistyczna to rzeczywiście można się skontuzjować.

zaloguj się by móc komentować



Godny-Ojciec @valser 27 kwietnia 2018 11:36
27 kwietnia 2018 12:15

a więc nr 3 :)

Spodziewałem się raczej czegoś zaskakującego.

Powiem Ci... mam sporo "genialnych pomysłów". Niestety wiem już że żadnego z nich nie zrealizuję. Kilka próbowałem, ale się niestety nie udało. Kiedyś bałem się złodziei pomysłów i głównie przed nimi się zabezpieczałem :) Praktyka uczy, że jeszcze gorsi są zwyczajni, pazerni durnie którzy wszystko potrafią spieprzyć. Dlatego się nie dziwię że realizujesz wszystkie swoje pomysły sam :) To najpewniejsza droga do sukcesu, ale niestety nie zawsze możliwa. Życie jest za krótkie żeby od zera stworzyć warunki do realizacji większości pomysłów.  Gdyby np Coryllus odziedziczył po przodkach infrastrukturę dającą panowanie na powiedzmy 1% europejskiego rynku treści zupełnie inaczej wygladałby dziś portal na którym piszemy :)

Większość wynalazców to pieknoduchy pokroju Mikołaja Tesli. Gdyby godziwie mu zapłacono za wszystkie wynalazki, na pewno świat byłby dziś zupełnie inny. Mało kto ma równolegle talent marketingowo-biznesowy więc jego sukces zależy zawsze od innych. Dlatego tak rzadko wynalazcy odnoszą sukcesy. O wiele łatwiej jest być gruboskórym biznesmenem i kraść pieknoduchom pomysły.

zaloguj się by móc komentować

sannis @Grzeralts 27 kwietnia 2018 11:50
27 kwietnia 2018 12:18

A wiesz co sprzedaje fitnes? Wiesz po co te baby katują się na fitnesie? Po co chodzą ci wyżelowanii i wytatułowani gogusie? Wygląd...

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser 27 kwietnia 2018 12:04
27 kwietnia 2018 12:20

Oooo, to bardzo ciekawe z tym crossfitem. Dominator w ostatnich latach w  narciarstwie alpejskim Marcel Hircsher utrzymuje, że sukcesy odnosi m.in dzięki treningowi crossfitowemu. 

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser 27 kwietnia 2018 12:12
27 kwietnia 2018 12:22

Dzięki. W zasadzie niebezpieczeństwo kryje się w rozdziale 6.

Kupuję. Najwyżej ominę rozdział kontuzjogenny :). Samo przygotowanie jest ciekawe. Przydałoby się jeszcze coś na rozciąganie...

zaloguj się by móc komentować

valser @Janek-D 27 kwietnia 2018 12:07
27 kwietnia 2018 12:25

Literatura/ badania podaja, ze zeby bezpiecznie wykonywac trening plyometryczny/eksplozywny konczyn dolnych to stosunek sily max nog do masy ciala musi wynosic 1.5. To oznacza, ze wazac 75kg powinienes robic przysiad ze sztanga 105kg, zeby przy naskokach, zeskokach miesnie byly w stanie otrzymac kolano w stabilnej pozycji. oja ksiazka dotyczy bardzie wyczynowego treningu w kontekscie rywalizacji sportowej, ale umiejetne dozowanie ma sens.

Lata temu, startujac w zawodach robilem przysiad 135kg. Dalej siadam z takim ciezarem spokojnie. Problem polega na tym, ze wtedy wyzylem 72kg, a dzisiaj stowke. Wynik jest ten sam, ale stosunek sily do masy sie obnizyl. Pisze o tym w ksiazce, ale ogolnie. Generalnie w roznych dyscyplinach robi sie rozne testy w tym kierunku. Inne u sprinterow, inne u ciezarowcow czy pilkarzy. To jest wszystko ujete w tabele pod katem plci, wieku, stopna zaawansowania i wedlug tych kryteriow dobiera sie obciazenia trenigowe. Cos jak dawka lekarstwa na mase ciala i wiek.

zaloguj się by móc komentować

valser @Godny-Ojciec 27 kwietnia 2018 12:15
27 kwietnia 2018 12:37

Jesli myslisz, ze przegrasz - przegrasz na pewno. 

Nie wiem z jakiego powodu sam sie skreslasz? Wszystko zalezy od stanu ducha, nawet nie intelektu, nie psychiki - ale ducha. Nie ma nic latwiejszego niz podniesc rece do gory. Tak samo latwo jest "delegowac obowiazki", czyli obarczyc robota i wlasnymi problemami innych ludzi.

Jak masz sporo genialnych pomyslow, to wybierz pierwszy z brzegu, najlepiej rokujacy, usiadz zrob zestawienie co ci potrzeba do realizacji, potem zrob plan, zakresl koniecznie ramy czasowe, krok po kroku i zacznij dzialac. U mnie to tak funkcjonuje.

zaloguj się by móc komentować

valser @Janek-D 27 kwietnia 2018 12:22
27 kwietnia 2018 12:39

Racja. Ale to jest sedno ksiazki. Zawarte w tytule. Z tym treningiem jest latwo przesadzic. To trzeba dawkowac jak sol w zupie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Godny-Ojciec 27 kwietnia 2018 10:28
27 kwietnia 2018 12:39

Korzystam z tej drogi, bo u Twojego kumpla Ewarysta jestem zablokowany. Powinieneś wiedzieć, że to był ruch w jedną stronę. Ja go nigdy nie zablokowałem, przede wszystkim dlatego, że on u mnie nigdy nawet nie próbował komentować, a ja nie blokuję nikogo tylko za to, że mi nie psaują jego poglądy.

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 27 kwietnia 2018 12:20
27 kwietnia 2018 12:41

Tak. To jest czesc marketingu crossfitowego. Potem przychodzi gosciu z korpo, sciaga garnitur i jedze trening jak Marcel i "czuje sie lepiej".

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 12:18
27 kwietnia 2018 12:42

Sertralina tańsza i mniej wysiłku.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 12:20
27 kwietnia 2018 12:45

Hirscher to jest geniusz, jaki rodzi się raz na dziesieciolecie, albo i rzadziej. On mogłby trenować cokolwiek. Najpewniej jest też pełnokrwistym psychopatą.

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser 27 kwietnia 2018 12:41
27 kwietnia 2018 12:57

To skoro juz zboczyliśmy na tematy treningu sportowego, to trochę podpytam, jeśli można. Jestem totalnym amatorem i pewne sprawy postrzegam intuicyjnie. Zastanawia mnie kwestia szybkości ruchu, chyba kluczowa w sporcie. Nie chodzi mi o sprinty w biegu, tylko o szybkość wykonywanego ruchyu w danej dyscyplinie np. kopnięcie piłki czy odbicie piłki rakietą. Do jakiego stopnia to jest trenowalne a na ile wynika z predyspozycji. Czytałem kiedyś badania dot. piłkarzy i np. polscy zawodnicy byli wysoko w wytrzymałości i kompletna słabizna w szybkości, zaś odwrotnie Hiszpanie i Latynosi.  

zaloguj się by móc komentować

sannis @Grzeralts 27 kwietnia 2018 12:45
27 kwietnia 2018 12:58

Zgadzam się. Ale Tomba i Meier, psychopatami raczej nie byli. Mieli to coś. 

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @valser 27 kwietnia 2018 12:37
27 kwietnia 2018 13:01

Tak zrobiłem :) I takie wnioski. Nie warto zaczynać bo trzeba dziesięcioleci żeby były efekty.

 

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @krzysztof-osiejuk 27 kwietnia 2018 12:39
27 kwietnia 2018 13:04

Czyli Ewaryst nie ma u Ciebie bana tylko po prostu od początku atakuje z zewnątrz? Ciekawe :)

Mnie natomias zablokowałeś nie za poglady tylko za to że byłeś wobec mnie niegrzeczny?

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 27 kwietnia 2018 12:57
27 kwietnia 2018 13:04

Trudno mi powiedziec. Mysle, ze jakies ogolne badania byly robione. Znana jest sprawa wlokien miesniowych czerwonych/szybkokurczkiwych i bialych/ wytrzymalosciowych. To wychodzi np. w sprintach i biegach maratonskich. W jednych dominuja zawodnicy czarnoskorzy, w drugich biali, albo przedstawiciele zoltej razy, ktorzy sprinterow w takiej nasie jak czarnoskorzy nie maja. W hokeju, czarnoskorzy zawodnicy sa jednostkami, podobna relacja wychodzi w koszykowce za oceanem.

Szybkosc, jak kazda zdolnosc motoryczna jest do wytrenowania. W przypadku gibkosci, zwlaszcza z postepujacym wiekiem jest coraz trudniej, sprawa ma sie sie inaczej. Ale tutaj czynnikow jest wiele.

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 27 kwietnia 2018 12:18
27 kwietnia 2018 13:15

Fitness generalnie sprzedaje abonament, potem godzinki "treningu personalnego", potem napoje i odzywki, jeszcze potem jakas galanterie - spodenki, koszulki, reczniczki, torby. Dla mnie najwiekszym okultyzmem jest tzw. spinning. Goscie kreca przez godzine na stacjonarnych rowerach z instruktorem do muzyki. Maja poinwestowane w profesjonalne ciuchy i buty kolarskie (kasku tylko nie maja), a co to jest to najlepiej wejsc na takie zajecia tak ok. 10 minut przed koncem seansu.

Tzw. profesjonalna sala do spinningu to nie ma okien, sciany ma wyklejone czarna tapeta, sztuczne stroboskopowe oswietlenie i muzyke jak w nocnym klubie.

Tak to wyglada

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser 27 kwietnia 2018 13:04
27 kwietnia 2018 13:21

Dzięki. Ooo gibkość to też ciekawa sprawa.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 12:58
27 kwietnia 2018 13:34

Tomba chyba nie, Meier nie jestem pewien. Obaj byli sprawni i silni, wybitni, ale nie bardziej niż Aamodt, czy Svindal, a Hirscher jest na miarę Stenmarka.

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser 27 kwietnia 2018 13:15
27 kwietnia 2018 13:35

Raz byłem na fitnesie. Na spiningu właśnie. Jeżdziłem trochę na rolkach szybkich, z kumplem który startował w maratonach. Robiłem mu tempo podczas treningów. Namawiał mnie na starty, ale dla mnie bez sensu było jechanie do Gdańska, czy innej Warszawy i płacenie za start. Jesienią kiedy rolki odwiesiłem na hak, namówił mnie na ten spinning a ponieważ na szosie przejeżdżam rekreacyjnie parę tysięcy km rocznie, myślał że mi się spodoba.  Zajęcia prowadziła fajana, młoda, ładna babeczka, trochę wysuszona w stylu maratońskim. Przed nami był ekran z imitacją trasy.  Wygląd tak jak z opisu wyżej. Zaczęło się od ogólnej zapowiedzi tej instruktorki co i jak jedziemy, krzyknęła JAAAAAZDA i pierdutneła rytmiczna muzyka z głośników w dyskotekowym stylu i zaczęła się masakra. Ja byłem bardzo zaskoczony, że te babki i chłopy nie wykorkowały w pewnym momencie, bo zmiany tempa były jakieś nienaturalne, skokowe (że niby podjazdy). Ja ogólnie nie cierpię trenażerów, ale dupsko bolało mnie tak, że na siodełku-desce w mojej kolarce nie boli mnie tak po 100km. Na rowerze, pęd przyjemnie osusza ciało, tam nieprzyjemna klimatyzacja ziębiła rozgrzane mięśnie. Po sesji wyszedłem z takim bólem głowy, że omijam te przybytki szerokim łukiem.   

zaloguj się by móc komentować


sannis @Grzeralts 27 kwietnia 2018 13:34
27 kwietnia 2018 13:50

Stenmark wyprzedził epokę - pierwszy skutecznie jeździł techniką ciętą na prostych nartach.

Mój ulubieniec z wąsikiem:

 

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 27 kwietnia 2018 13:35
27 kwietnia 2018 13:51

No to zaliczyles klasyk. Podjazdy, trening interwalowy, itp bzdury. No i nie miales "profesjonalnych" spodenek z pielucha. Na koniec wszystko po prostu smierdzi konskim potem.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 13:50
27 kwietnia 2018 14:22

Bo był geniuszem. 

zaloguj się by móc komentować

sannis @Grzeralts 27 kwietnia 2018 14:22
27 kwietnia 2018 15:11

Złośliwi mówili, że cyrkowcem:)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Godny-Ojciec 27 kwietnia 2018 13:04
27 kwietnia 2018 15:11

Nie. Za to, że trollowałeś mi notki. Po raz kolejny zresztą.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @krzysztof-osiejuk 27 kwietnia 2018 15:11
27 kwietnia 2018 15:31

Gdybyś zastosował swoją definicję trollowania do swoich komentarzy, musiałbyś siebie zabanować w pierwszej kolejności.

Cóż... ale i tak lubię Cię czytać.

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser
27 kwietnia 2018 15:32

Już kiedyś o tymm wspominałem. Miałem "mistrza" narciarstwa. Rocznik 39'. Najsprawniejszy sportowo człowiek jakiego kiedykolwiek spotkałem. W wieku 70 lat  zawstydzał sprawnością dwudziestolatków. W wieku 60 lat nauczył się jeździć jako samouk konno i skakał przez nieduże przeszkody. Brał udział w MP w windsurfingu. Był wybitnym instruktorem narciarstwa, potrfił pokazać motorykę w sposób niekonwencjonalny, bardzo obrazowo a to na żerdce, a to na krześle obrotowym, a to na hulajnodze, na schodach. Wytrenował córkę na wielokrotną MP (tu się pojawia wątek psychopatyczny). Jego słowo klucz to była gibkość. Jak ktoś próbował wykonywać jakąś ewolucję na siłę lał kijkiem. Jak jakiś mądrala oznajmiał, że przy danej ewolucji trzeba użyć siły, napiąć mięśnie dostawał gorączki i obezwładniał wykładem, że ta siła wynika z deficytów technicznych.  On zaszczepił w  mnie sympatię do rolek. Skakał na nich zdaje się 1,5 obrota, dążył do pełnych dwóch. Sportowiec pełną gębą i jednocześnie gardził: kolarstwem, joggingiem, ćwiczeniami bezcelowymi, wszystkim co wymaga jedynie siły, wytrzymałości bez odrobiny techniki. Ja nie byłem w stanie tego pojąć, myślałem, że ten rocznik tak ma. A ta jego sprawność brała się stąd, jak przypuszczam, bo w młodości ćwiczył i w zespole pieśni i tańca.    

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 15:11
27 kwietnia 2018 16:01

O Marcelu też tak mówią;)

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 27 kwietnia 2018 15:32
27 kwietnia 2018 16:12

Sila w judo bierze sie z techniki. 

Waldemar Legien. 2x zloto olimpijskie. Nie ma przypadkow.sa tylko rezultaty.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser
27 kwietnia 2018 16:23

Miałem na studiach kumpla, który trenował judo. Zapytałem go kiedyś, jak by sobie poradził, gdyby zaatakował go jakiś dwa razy od niego większy i silnilniejszy byk. A on mi na to odpowiedział - do dziś to pamiętam - "Najpierw musiałby mnie trafić".

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @krzysztof-osiejuk 27 kwietnia 2018 16:23
27 kwietnia 2018 16:31

Byki dochodzą do 700 kg więc taki 2 x większy to chuchro i pikuś

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 15:32
27 kwietnia 2018 16:39

Niemniej jednak do współczesnego narciarstwa alpejskiego potrzeba również niedźwiedziej siły:)

Przysiad z 2x masa ciała to jest kryterium wejściowe do austriackiej kadry. Juniorów...

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 27 kwietnia 2018 16:23
27 kwietnia 2018 16:44

Trenowalem z Czarnymi Bytom w latach 1991-93, jak Legien wygrywal drugie zloto w Barcelonie. Jego wplyw na moj trening byl taki ze przestalem po japonsku filozofowac w stylu zrob 10 pompek wiecej, pokonaj samego siebie, przelam granice, i tp bzdury, a zaczalem robic tyle ile trzeba zeby za miesiac byc lepszym. 

Legien wychowal we Francji kilku medalistow olimpijskich, mistrzow Swiata i Europy. Odniosl spektakularne sukcesy jako trener. Probowal cos zrobic w polskim judo, ale tu jest tylu fachowcow, ze jak przychodzi do konkretow to pada argument, ze Legien "nie zna polskich realiow". I ogolnie jest wesolo. 

On uwaza, ze mistrzostwo Polski nie ma znaczenia, bo bez wzgledu na poziom, ktos medal MP dostanie. Rywalizacja zaczyna sie od mistrza Europy. 

Ale to inna historia. Troche o treningu kondycyjnym w judo napisalem w ksiazce o karate, to byla czesc mojego treningu. Bylem z Czarnymi na kilku obozach. Kurna, cwierc wieku temu. Dzis jakbym zrobil jeden taki trening to bym sie rozpadl na kawalki.

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 27 kwietnia 2018 16:39
27 kwietnia 2018 16:47

Wyatarczy sensownie zorganizowany trening. Latwiej go przeprowadzic niz zorganizowac. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser
27 kwietnia 2018 17:10

Plus. Kusi mnie jednak żeby zacząć od piłki fitnesowej. Może się nie połamię. Na Bosu można więcej ćwiczeń wykonywać? Połączenie fitnesowej z Bosu genialne. No i te taśmy gumowe. 

Mam takie stare kaloryfery w pokoju, takie nie kwadratowe, żeliwne, żeberkowe, przestrzenne. Teraz sobie uświadamiam, że trudno je w zasadzie opisać. Może spróbuję do niech podłączyć te taśmy gumowe. Ale najpierw muszę zarobić na książki i na sprzęt. Na razie zadowalam się filmami. 

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 27 kwietnia 2018 17:10
27 kwietnia 2018 17:20

Pilke kupisz za 40zl. Ale trzeba ja podebrac pod wzrost. Jak siadasz na napompowanej to nogi powinny byc ugiete pod katem prostym. One zwykle sa 55, 65, 75cm. 

zaloguj się by móc komentować

sannis @Grzeralts 27 kwietnia 2018 16:39
27 kwietnia 2018 18:37

Czasem zerknę na jakiś filmik z treningu Schifrin. Ona dużo pracuje nad "Core stabilization" i mięśniami brzucha.  Obecnie ustać przeciążenia są wstanie wszyscy z PŚ ale wyjść atakująco w przód tułowiem w skrajnych sytuacjach jednie ścisły TOP z Hirscherem i Schifrin na czele. 

zaloguj się by móc komentować

telok @valser
27 kwietnia 2018 18:56

Doskonała notka i jest takim powiewem świeżego powietrza w SN. Bardzo dobrze, że był Pan łaskaw rozszerzyć nieco tematykę tu poruszaną. Wciągająca jest też dyskusja, która nie sprowadza się do zdawkowych "fajnie" itp.

Muszę przyznać, że nigdy nie słyszałem o tym, co napisał Pan w notce, tym bardziej jest dla mnie ciekawa.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 18:37
27 kwietnia 2018 19:57

Shiffrin też jest genialna. Oczywiście geniusz motoryczny w rozlazłym ciele mistrzem nie będzie.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sannis 27 kwietnia 2018 18:37
27 kwietnia 2018 20:03

Tam nie tylko trzeba ustać, ale i mieć taki zapas siły, żeby zachować pełna kontrolę nad ruchami. A to potrafi być dobrze ponad 3g. Dochodzi jeszcze kwestia, czy aparat więzadłowy to na dłuższą metę wytrzyma.

 

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 27 kwietnia 2018 20:03
27 kwietnia 2018 21:27

To juz sa ekstremy na pograniczu testow na pilota kosmonaute plus walka z czasem. Hokej tez jest zabawny. Oni maja po plus 100kg i rozpedzaja sie do 50km na godzine. Zderzenie z takim chlopem to jak spotkanie z ciezarowka. Jest wesolo.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 27 kwietnia 2018 21:27
27 kwietnia 2018 21:38

Hokej jest dla prawdziwych twardzieli, nie ma miękkiej gry. I też wymaga solidnej pary w nóżkach przy zachowanej pełnej precyzji.

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 27 kwietnia 2018 21:38
27 kwietnia 2018 21:49

Wlasnie sie zaczela druga runda play offow w NHL, ja wracam z dwugodzinnej slizgawki, a za dwa tygodnie jestem w Kopenhadze na MS w hokeju. Jade na sympozjum trenerskie. Jak to mowia amerykony I am living my dream. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 27 kwietnia 2018 21:49
27 kwietnia 2018 21:50

Ja za leniwy jestem, żeby taki dream mieć;)

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 27 kwietnia 2018 21:50
27 kwietnia 2018 22:07

Jakby mi sie tak chcialo jak mi sie nie chce to bylbym mistrzem swiata. zrobie relacje z MS w hokeju od kulis i sympozjum. Jeden z moich znajomkow z ktorym pracowalem w ubieglym roku na obozach wystepuje z prelekcja. 

A poza tym Kopenhaga to jest tez gypsy brewery Mikkeller, ktorego bar mam zamiar odwiedzic. 

Byle do czerwca. W czerwcu wakacje w Polsce. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 27 kwietnia 2018 22:07
27 kwietnia 2018 22:12

Kopenhagę lubię. Takie duże małe miasto.

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 27 kwietnia 2018 22:12
27 kwietnia 2018 22:25

Jest urokliwie. Znam tylko z jednodniowych wycieczek w miasto jak plywalem na statkach. Piwo. To cos co laczy mnie z tym miejscem. 

zaloguj się by móc komentować

telok @krzysztof-osiejuk 27 kwietnia 2018 16:23
27 kwietnia 2018 22:25

A on mi na to odpowiedział - do dziś to pamiętam - "Najpierw musiałby mnie trafić".

Niech Pan w takie bajki nie wierzy. Dżudoka dostaje w dziub na początek, bo musi przeciwnika chwycić za "szmaty". Tu dołożę jeszczę karatekę, co to chce zastraszyć wysokim kopnięciem i się tę nogę łapie i obala klienta na glebę. To są mityczne dyscypliny ze sportów walki jeśli chodzi o skuteczność.

zaloguj się by móc komentować

valser @telok 27 kwietnia 2018 22:25
27 kwietnia 2018 23:33

Ja mam do judo szacunek. Jak trenowalem z judokami na silowni, bylismy podzieleni ka grupy. Mialem niby cwiczyc z chlopami co byli w mojej wadze - czyli 71kg, ale sie okazalo, ze oni w seriach na klatke cisna 40 kg wiecej niz ja bralem na rekord. I sie przepisalem do grupy 60kg o glowe nizszych, bo to byl moj poziom. To juz byl czas kiedy mialem na koncie pierwszy medal MP, a ja mialem sie za wytrenowanego. Po tym doswiadczeniu przestalem sie bawic w rekreacje i "japonskie karate" i dalem sie serio do treningu. Przecietny judoka zawinie przecietnego karateke w supel, strzeli nim o ziemie, ze mu sie czaszka odmontuje od tulowia i taki bedzie final. A jak bedzie mial 10 kg przewagi to sponiewiera i udusi jedna reka jak kurczaka.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @telok 27 kwietnia 2018 22:25
28 kwietnia 2018 07:23

Mój znajomy, trenujący boks w dosyć dobrym i znanym polskim klubie zwykł był mawiać, że najlepszym sportem walki na ulicę są biegi średniodystansowe. 

zaloguj się by móc komentować

telok @Grzeralts 28 kwietnia 2018 07:23
28 kwietnia 2018 09:25

Sprint, pod warunkiem dobrego startu, też się nieźle sprawdza :)

zaloguj się by móc komentować

telok @valser 27 kwietnia 2018 23:33
28 kwietnia 2018 09:26

Ja bym nie chciał być źle zrozumiany, oczywiście szanuję ludzi, którzy potrafią latami trenować i doskonalić swoje umiejętności.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @telok 28 kwietnia 2018 09:25
28 kwietnia 2018 09:47

Musisz być dobry na 400m, przez pierwsze 100 mogą cię jeszcze gonić.

zaloguj się by móc komentować

Chinczyk @valser 27 kwietnia 2018 12:04
28 kwietnia 2018 14:28

To ciekawe, ale moim zadaniem "crossfit" jest lepszy niż siłownia szczególnie dla początkujących.

zaloguj się by móc komentować

esteban @valser
28 kwietnia 2018 14:29

Prywata.

Pański "Trening siły eksplozywnej w sportach walki" właśnie w tej chwili kupuję. Czy byłby możliwy kontakt na PW w sprawie specyficznych metod treningowych i wyboru sprzętu?

pozdrawiam

don esteban (former judoist)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @valser
28 kwietnia 2018 14:41

Świetna dyskusja. Od razu mi lepiej....ogólnie. 

Powiew świeżości na SN.

:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

valser @Chinczyk 28 kwietnia 2018 14:28
28 kwietnia 2018 15:24

Takie kultowe cwiczenie crossfitowe - "death by 10 meters"

Pytanie egzaminacyjne - jaka ceche motoryczna ksztaltuje to cwiczenie? I pytanie pomocnicze - jaki jest cel tego cwiczenia?

zaloguj się by móc komentować

valser @esteban 28 kwietnia 2018 14:29
28 kwietnia 2018 15:25

No jasne. Co zamierza pan trenowac?

zaloguj się by móc komentować

valser @Maryla-Sztajer 28 kwietnia 2018 14:41
28 kwietnia 2018 15:36

Pani Marylo. Dziekuje i choc tylko odgrzalem kotleta z mojej sportowej przeszlosci, zrobilem recycling tematu w kierunku dobrych pomyslow, to ciesze sie ze sie podoba.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 28 kwietnia 2018 15:24
28 kwietnia 2018 15:44

Cel jest akurat oczywisty - złamanie psychiki rekruta.

zaloguj się by móc komentować

esteban @valser 28 kwietnia 2018 15:25
28 kwietnia 2018 15:51

Proszę zajrzeć na FB, jeśli łaska. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @valser 28 kwietnia 2018 15:36
28 kwietnia 2018 15:59

No ale....dla mnue wszystko...cała tu rozmowa. .fajne. 

Ja naprawdę nie mogę czytać o 3 czy 4 tyvh samych tematach.

Kilka osób się kłóci. ..a reszta chyłkiem idzie na inne portale.  Ja na Youtube np.

.

 

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 28 kwietnia 2018 15:44
28 kwietnia 2018 16:01

Crossfit sie przyjal dobrze w karate, bo podejscie do treningu jest podobne, to znaczy, cwiczymy dopoki nie padniemy. Tzw. japonskie treningi polegaja na tym, ze robi sie setki powtorzen, po ktorych cwiczacy pada, efekty treningowe sa zadne, ale ma poczucie dobrze spelnionego obowiazku.

W tym cwiczeniu, jak sama nazywa wskazuje, chodzi o to, zeby pasc na 10 metrach na pysk. Nie chodzi o to, zeby cokolwiek wytrenowac. Z natury odcinki 10 metrowe pokonuje sie sprintem wiec tylko cwiczenie szybkosciowe ma sens, no a jak do tego dodamy zmiane kierunku o 180 stopni, to jedyny sens jest robic to szybko, cwiczac zwrotnosc, szybkie przejscie do poruszania sie druga strone. W crossficie cwiczenie to trwa za dlugo, ma za duza ilosc powtorzen i efekt jest taki, ze ludzie czlapia a nie biegna, a zmiana kierunku to nie jest zaden "stop nad go", tylko kolowanie bombowca. Bo trzech seriach wszyscy sa tak zmasakrowani, ze juz tylko to cwicza - masakre.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 28 kwietnia 2018 16:01
28 kwietnia 2018 17:11

A masakra przydaje się, żeby ludziom kształtować rozumienie rzeczywistości. W interesie tego, kto masakruje.

zaloguj się by móc komentować

Aquilamagna @valser
28 kwietnia 2018 17:17

Panie Piotrze, dołączę do pochwał. Niechaj Pan pisze jak najwięcej o sporcie, karate, hokeju, treningu i biznesie w tle.

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 28 kwietnia 2018 17:11
28 kwietnia 2018 17:22

Interes jest  tu

Plus rownie duzy market na wyposazenie miejsc treningowych. Idiotyzm treningowy jest po to, zeby ludzie nie poszli po rozum do glowy. Wystarczy, zeby kupowali. W detalach to jest temat na osobna notke.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @valser 28 kwietnia 2018 17:22
28 kwietnia 2018 18:35

Czekam na tą notkę, bo i ten crossfit i ogólnie ten obłęd około fitnessowy to jest jakaś kolejna parareligia dla ludzi całkowicie pogubionych którym można sprzedać każdą pierdołe pod prestekstem, że to go uczyni "szczęśliwszym, fajniejszym etc.", jak kiedyś było z tzw. joggingiem. To nie ma nic wspólnego ze sportem.
Myślę, że to ma wiele punktów stycznych z ostatnio głośnym himalaizmem.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Grzeralts 28 kwietnia 2018 07:23
28 kwietnia 2018 18:36

Za to [w pociągu] sporty walki mogą się przydać. :)

zaloguj się by móc komentować



Grzeralts @Kuldahrus 28 kwietnia 2018 18:36
28 kwietnia 2018 18:51

Dubeltówka byłaby lepsza ;) 

zaloguj się by móc komentować

valser @Kuldahrus 28 kwietnia 2018 18:35
28 kwietnia 2018 18:52

W promocje joggingu to nawet Bill Clinton sie angazowal. Ale to z fitnessem slaby biznes bo mozna obchnac tylko buty i troche ciuchow. No i klient lata bez smychy, fakt, ze traci w ten sposob czas i energie na bezproduktywna aktywnosc to troche malo. Do fitnesow sprzedaja sie maszyny, rowery, podloga, ciezary, muzyka, no i przede wszystkim roczny abonament i trening personalny.

Himalaizm jest zbyt ekstremalny, zeby zrobic z tego taka masowke jak fitness, chociaz amatorow ekstremalnych wrazen nie brakuje i kazdy chce miec kurtke na wypad w gory taka jak kliniczny Urubko.

Community crossfit dziala troche jak sekta, tzn. argumenty z wiedzy na temat sportu nie trafiaja. Wiedza z instytutow zostala w Ameryce w duzej czesci wyparta przez "certyfikowanych instruktorow", ktorzy sa szkoleni przez producentow sprzetu. Bywa, ze producent sie dogaduje z uczelnia i wtedy na obiektach uczelnianych kasuje sie za taka certyfikacje podwojnie, no ale wyglada powaznie. Trwa to dwa dni, max. dwa tygodnie i juz mozna dzialac. Certyfikacje nie sa za darmo ma sie rozumiec. Dostaje sie nawet legitymacje i koszulke. Europa Zachodnia idzie ta sama sciezka. W Polsce natomiast zawod "instruktora sportu", zostal "uwolniony" i wlasciwie teraz to nic nie trzeba zdawac, zeby sie czyms takim zajac. W klubach sportowych, w ktorych prowadzi sie zajecia w kierunku rywalizacji sportowej dalej obowiazuja przepisy (zmodyfikowane oczywiscie), ktore zostaly stworzone jeszcze za Gierka.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @valser 27 kwietnia 2018 09:14
29 kwietnia 2018 12:37

Dzięki za link.

Trening ten mógłby się nadawać i do piłki nożnej również, tak myślę.

Spokojnej niedzieli życzę.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @valser 28 kwietnia 2018 18:52
29 kwietnia 2018 12:56

Dokładnie. Każdy kto kiedyś uprawiał jakiś sport(nawet amatorsko, ale na poważnie) wie, że to jest lipa.

zaloguj się by móc komentować

cortes @valser
3 maja 2018 16:28

Trenuję na TRX ach (są rewelacyjne) i na pełnej piłce bo lepiej wymaga kontroli środka ciężkości (tanden). Zacząłem też kettlebells bo też wymagają angażowania wszystkich mięśni. Wszystko jako pomocnicze do karate. Powala tylko cena oryginalnych TRX - ponad 800 zł. Z tego co widzę w sali obok to crossfit jest dla facetów, którzy chcą błysnąć sześciopakiem i lasek, które muszą zrzucić 30 - 40 kilo. Boxy to jest masakra połączona z urazami.

zaloguj się by móc komentować

valser @cortes 3 maja 2018 16:28
3 maja 2018 17:24

Uzywam i sprzedaje sprzet HMS, rowniez urzadzenie do treningu podwieszonego. W polskich sklepach wychodzi 129,00zl. Troche inna konstrukcja niz TRX, ale funkcja taka sama.

http://www.sportowakraina.pl/pl/p/Suspension-Training-System-TXPRO/599

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser
16 maja 2018 16:03

Mam książkę "Trening siły eksplozywnej w sportach walki ", jest niezła, szacun. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Widzę, że trochę ćwiczeń robimy na treningach, część spróbuję wdrożyć we własnym zakresie. Maksa pewnie z sedna, nie wyciśnę, nie ten wiek i możliwości. Widzę, że bosu rządzi. Ćwiczenia na koordynację i równowagę są super. Książka ma tylko jedną wadę ... mieszkam w szufladzie. Normalnie nie ma gdzie tych trzech prostych przyrządów umieścić (trx, bosu i piłka)...

zaloguj się by móc komentować

valser @valser
16 maja 2018 16:24

BOSU rzadzilo kilka lat temu. Teraz weszly na tapete (do sprzedazy- HEHE) gumy i pilka.

https://www.youtube.com/watch?v=ZN5eLdRm48Y

https://www.youtube.com/watch?v=tZoRIJRMrOM

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser
17 maja 2018 10:18

tymi gumami to mnie zainteresowałeś, w sam raz do ćwiczeń w szufladzie (no za wyjątkiem tej długiej zaczepionej poza kamerą). z tego co widze ćwieczenia są pod hokej ale chyba spokojnie można je robić pod inne rzeczy do których są potrzebne nogi i brzuch...

zaloguj się by móc komentować

valser @Janek-D 17 maja 2018 10:18
17 maja 2018 12:26

Poskladaly mi sie w koncu filmiki z 99 cwiczeniami, ktore skrecilem prawie rok temu na gumach. W najblizszych godziach je wrzuce. Wszystko mozna na tym robic. Sile, szybkosc, wytrzymalosc, technike, sile eksplozywna, trening rownowagi, w odciazeniu, itd.

 

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser
17 maja 2018 13:21

SUPER!!! Ja wdrażam ćwiczenia rozciągające i na gibkość, moim celem, o który walczę od roku, jest kop w głowę, co po nastu latach siedzenia przed kompem w pracy, jest dla mnie niemożnością, która mnie coraz bardziej wkurza.

Te gumy będą widzę super do ćwiczenia na niewielkiej powierzchni.

zaloguj się by móc komentować

valser @Janek-D 17 maja 2018 13:21
17 maja 2018 13:39

Everybody underestimates kick to the goin...

Bas Rutten is King!

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser
17 maja 2018 13:52

Groins'y są juz solidnie obkopane :), ten poziom opanowany do odruchu pawłowa...

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser 17 maja 2018 12:26
17 lipca 2018 11:24

Hej,

Czy jest szansa obejrzeć gdzieś te filmiki z ćwiczeniami na gumy? Zaczynam trening przed kolejnym sezonem i w mojej szufladzie gumy to jedyne rozwiązanie...

zaloguj się by móc komentować


Janek-D @valser
17 lipca 2018 11:52

Wielkie Dzięki!

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser
17 lipca 2018 12:22

Parasol ma rację. Dałeś, Piotrek, czadu. Sheer pleasure. Mam nadzieje, że ten Twój tekst trafi na najwyższy stopień pudła.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser
17 lipca 2018 12:24

No masz. Okazuje się, że on już miał swój sukces. Przegapiłem. Kwiecień to był dla mnie ciężki czas.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 17 lipca 2018 12:22
17 lipca 2018 12:26

To stary tekst. Poszedl juz na dno. Najwazniejsze, ze gumy sie sprzedaja, a ja jestem z treningiem kolejne krokow do przodu. We wrzesniu bede mial nowe filmy krecone z obozow z tego lata.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować