-

valser : Bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie

Efekt Coriolisa, albo odchylenie wektorowe

Pokusa, żeby piec kilka pieczeni na jednym ogniu jest moim stałym fragmentem gry, od lat stałą i ciągłą strategią, która zawsze przynosi jakieś efekty. Mam kilka obszarów zainteresowań i powiązanych z tym kilka źródeł generujących zdywersyfikowanych dochodów. Przewagą tej strategii nad jednowymiarową wybitną karierą jest jej różnorodność i bogactwo, a także bezpieczeństwo i równowaga polegające na tym, że jak w jednym obszarze nie dzieje się najlepiej, to nie jest to koniec świata. O wiele łatwiej odpowiem na pytanie „kim jestem?” niż na pytanie „co robię?”.

Planowałem, że w tym roku zrobię trzecią edycję imprezy Rozetta, którą z targów książki chciałem przeformułować w festiwal. Podjąłem w związku z tym próby aranżacji imprezy i wtłoczenia jej w swój kalendarz. Jedyna sensowną datą, która pasowała był 28 września 2019 roku, a miejscem - Warszawa.

Wybrałem dwie lokalizacje – oranżerie w zamku królewskim w Wilanowie bądź w Pałacu Ujazdowskim. W Wilanowie nie mieli wolnych terminów, a koszty wynajęcia obiektów-pomieszczeń w Pałacu Ujazdowskim oscylują wokół 30tys. zł netto. Pomijam już to, że na odpowiedź z zarządzanych za państwowe pieniedze instytucji czekałem kilka tygodni. Wyglądało to tak – dzwonię, rozmawiam z osobą, która nie ma pojęcia o niczym i poleca mi wysłać zapytanie na maila. Wysyłam maila i przez dwa tygodnie nie ma odpowiedzi. Dzwonię ponownie, znowu rozmawiam ze zdezorientowaną osobą, która poleca mi jutor ponownie zadzwonić w określonych godzinach. Dzwonię nazajutrz i po godzinie mam maila z odpowiedzią. W obu przypadkach Wilanowa i Zamku Ujazdowskiego sprawy wyglądają podobnie. 

Korowody związane z prostą w sumie sprawą są dla mnie sygnałem, że nie powinienem się pakować w takie ustawienia, bo outcome może był poniżej planowanego poziomu. Tak więc imprezy nie będzie.

W międzyczasie Coryllus zorganizował drugą edycję LUL i wygląda na to, że pomysł chwycił. Cieszy mnie to bardzo i kibicuję inicjatywie. Połączenie kilku elementów – historii miejsca, architektury, krajobrazu w połączeniu z ciekawymi treściami, dobrym jedzeniem i doborowym i dobranym towarzystwem jest świetnym pomysłem, dodatkowo dobrze zrealizowanym.

To jest jeden z powodów, który dał mi do przemyśleń co do sensowności i efektywności mojej imprezy. Uważam, że w takich okolicznościach moja impreza jest niepotrzebną. Prawdopodobnie nie zorganizuję już następnej imprezy w formacie „Rozetta”. Podstawowy problem jest taki, że cały projekt wisi w próżni, nie ma żadnych organicznych połączeń z czymś co działa na codzien tak jak Szkoła Nawigatorów i wydawnictwo Coryllusa, gdzie LUL jest przedłużeniem zaplanowanego działania wydawniczego i narzędziem promowania autorów i treści.

Tak więc, muszę się przyznać, że rzuciłem słowa na wiatr i bez pokrycia w faktach. Świat się jednak nie zawali. Ziemia się kręci, wiatr wieje i znosi statek z kursu tak, że trzeba wziąć poprawkę na dalsze nawigowanie.



tagi:

valser
19 marca 2019 12:36
22     1706    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
pink-panther @valser
19 marca 2019 12:59

To nie jest tak, że "rzuciłem słowa na wiatr i bez pokrycia w faktach". Rosetta to było "rozpoznanie bojem" i bez Rosetty nie byłoby tych innych pomysłow, które "wyszły". Rosettę pamiętam jako bardzo udane przedsięwzięcie ale było to pierwsze i jedyne takie przedsięwzięcie, które nie miało wsparcia finansowego  medialnego - rządowego. A te wszystkie "targi książki" bez wsparcia finansowego "tajemniczych korporacji" lub władz miejscowych czy centralnych - są właśnie - zawieszone w próżni. Kręcą się o ile ktoś je finansuje z zewnątrz.  Rosetta była dowodem, że tak naprawdę nikogo w Ojczyźnie naszej kochanej nie interesuje promocja dobrych książek , które nie są rozsadnikiem wirusa rewolucji antykatolickiej.  Dzięki za wysiłek.

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @valser
19 marca 2019 13:06

Duży szacunek za takie bardzo odważne działania, a do tego połączenie zarabiania z pracą w świętej misji rozszerzania obszaru działania Prawdy.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @pink-panther 19 marca 2019 12:59
19 marca 2019 13:27

Przyłączam się do tych twierdzeń. Według mnie nie byłoby SN i LUL bez Rosetty w tym sensie, że te dwie imprezy pozwoliły zebrać "dane doświadczalne", których analiza w efekcie doprowadziła do tego, gdzie dzisiaj jesteśmy. 

Serdeczne dzięki za te dwie imprezy. Wielki Bóg zapłać!

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @pink-panther 19 marca 2019 12:59
19 marca 2019 13:27

Przyłączam się do tych twierdzeń. Według mnie nie byłoby SN i LUL bez Rosetty w tym sensie, że te dwie imprezy pozwoliły zebrać "dane doświadczalne", których analiza w efekcie doprowadziła do tego, gdzie dzisiaj jesteśmy. 

Serdeczne dzięki za te dwie imprezy. Wielki Bóg zapłać!

zaloguj się by móc komentować

valser @pink-panther 19 marca 2019 12:59
19 marca 2019 13:27

Ja sie odgrazalem, ze zrobie trzecia impreze i dobrze to pamietam. Poki co - nie zrobie. Bacz by slowo przez cie dane zawsze bylo dotrzymane.

To co mi sie narzucalo, zwlaszcza przy pierwszej imprezie, to bandy, ktore chcialy sie polansowac i wykorzystac moja impreze dla swoich nieokreslonych celow. Pojawili sie rowniez ludzie, ktorzy chcieli mi dawac pieniadze - skorzystalem, ale w taki sposob, ze przekierowalem ich na ekipe, ktora filmowala event. Nie wzialem gotowki do reki. Pojawili sie rowniez sponsorzy, ktorzy wyswiadczyli uslugi w barterze za reklame. Musialem tylko ich wrzucic na billboardy, banery i druki.

Pchala sie pani senator z Katowic, ze zalatwi patronat prezydenta Dudy nad impreza, rzecznik ktorejs partii Korwina (zgubilem sie ktorej, bo on co sezon co innego montuje) streczyla mi go jako "goscia honorowego", inny pan proponowal debate "Coryllus- posel Jaskola" i posel Jaskola mial nam cos wyjasniac. Pogonilem dyskretnie towarzystwo, ze my to za skromne progi dla tak szacownych gosci - mowiac po mojemu - poszli precz.

2018 rok mialem ciezki i na zwolnionych obrotach, po mojej neurologicznej przygodzie. Ale wyglada, ze wszystko jest OK i stopniowo planuje zwiekszenie masy przeladunkowej do konca 2020 roku osiagne przerob optymalny. W kazdym razie idzie na to, ze koncu sierpnia przejade na roklach maraton w Koblenz, to znaczy 1 i 1/2 maratonu - 65km. Taki jest plan, sezon hokejowy mi sie skonczyl i za tydzien przesiadam sie na kolka. Poza tym zycie prozaiczne tez trzeba jakos nominalnie przezyc.

W kwietniu mi uderza piata rocznica slubu koscielnego i w czerwcu w zwiazku z tym planuje impreze jubileuszowa dla przyjaciol wiec jakas tam impreze jednak zrobie. (HEHE).

Zwlaszcza pierwsza impreza w Bytomiu byla super. Mam co trzymac w pamieci. A sprawy dotyczace kuluarow organizacyjnych to jest temat na powiesc sensacyjna i momentami lekki horror, chociaz z zewnatrz to wygladalo na idylle.

Dwie imprezy Coryllusa zaskoczyly i ja chetnie pouczestnicze jak tylko mi czas pozwoli. Poki co, niestety na trzeciej imprezie w Kliczkowie tez nie bede, bo jestem juz zakontraktowany na obozy hokejowe. Paradoksalnie kilka dni wczesniej w czerwcu bede na wakacjach na Dolnym Slasku. Zobaczymy jak sie terminy poukladaja dalej? Pozniej bede w Polsce miedzy 28 wrzesnia a 8 pazdziernika na wakacjach z moimi szwajcarskimi znajomymi. Pomorze, Warmia i Mazury.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @mniszysko 19 marca 2019 13:27
19 marca 2019 13:35

Oczywiście. Bez Rosetty nie poznalibyśmy Mniszyska :))) MIędzy innymi. A jest to bardzo ważna znajomość. I dalsze "próby" nie byłyby możliwe bez Rosetty. ROsetta była pierwsza i nikt jej tego nie odbierze. Na zawsze pozostaniemy dłużnikami. Ja prywatnie pozostaję dłużnikiem, bo mogła poznać ludzi niezwykłych i dotrzeć do książek bezcennych.  Szczęść Boże.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @valser 19 marca 2019 13:27
19 marca 2019 13:41

Jak napisał nieoceniony Stalagmit , "bomba została nakręcona" i odpalona właśnie na pierwszej Rosetcie w Bytomiu.  I cała sztuka dla zachowania "czystości idei" polegała na twardym i bolesnym powiedzeniu "nie" amatorom przekształcania wszystkiego w polityczną pulpę. Za to sie płaci wysoką cenę. 

Ale środowisko żyje i na miarę możliwości każdego z nas, uczestniczymy w "projekcie" a "sprawa" się przebija do świadomości publicznej. Kroczek po kroczku, ciężka praca tworzenia mozaiki z małych kamyczków, które każdy z nas dokłada na miarę swoich możliwości. W tym sensie "Rosetta" trwa nadal.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @valser 19 marca 2019 13:27
19 marca 2019 13:47

w maju organizujemy III Kongres SN2012 i uczymy się także na Twoich doświadczeniach, coryllusowi asystujemy z symapatią i mamy także pewne projekty, które są i będą rozwijane; do tej pory epatowaliśmy porażkami w konfrontacji z państwem, teraz mamy kilka sukcesów i uratowane życie wielu osób; 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @pink-panther 19 marca 2019 13:41
19 marca 2019 13:49

takie układanie puzzli w stronę dobra wciąga i daje satysfakcje [przeróżne satysfakcje]

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @valser
19 marca 2019 19:15

To nie nie było rzucanie słów na wiatr, a chęci i działanie sprawdzające czy się uda. Nie zawsze są warunki pozwalające na udanie się imprezy. Zawsze gwarantowałeś swoją osobą sukces, ale wiesz jakie mają być jego przesłanki. Dzięki temu były dwie świetne Rozetty, rozpoznanie bojem dla LULa. Jestem jednak przekonana, że jak tylko przesłanki i warunki do zrobienia Rozetty III się pojawią to ją zorganizujesz :) Dzięki za dotychczasowe.

zaloguj się by móc komentować

valser @ainolatak 19 marca 2019 19:15
19 marca 2019 21:08

Nie wzialem poprawki na wiatr i na to, ze sprawy rotuja i efekt jest taki, ze nie zrobie w tym roku imprezy. Musze temat odpuscic, bo nie mam miejsca zarezerwowanego i nie zmieszcze sie w innych terminach. Bede w Polsce w kwietniu, w czerwcu i w koncu wrzesniu/pazdzierniku. Inne terminy juz nie wchodza w gre. Nie dam rady sie juz w tym roku z niczym zmiescic.

Mam ustalonych kilkanascie punktow w ciagu roku, ktore mnie orientuja i nie chce ich zmieniac, ani nic robic ich kosztem. Problem jest zasadniczo taki, ze moja impreza wisi w prozni i nie jest organicznie do zadnej z moich dzialalnosci podlaczona. To jest slabosc i to nie rokuje na sukces. 

Poza tym nie jestem specjalista od walenia glowa w mur. Zrobilem podejscie pod dwie panstwowe kulturalne instytucje, ktore w ofercie maja "wynajem powierzchni i obiektow", ale nie maja cennika na stronie internetowej. Predzej mozna sie dogadac z jakims prywatnym zamkiem/hotelem niz panstwowa instytucja, ktora ma jeszcze na dodatek jakies "unijne ceryfikaty". To jest tez wazna informacja, bo ostatecznie nie bede juz na to tracil czasu.

zaloguj się by móc komentować

valser @qwerty 19 marca 2019 13:47
19 marca 2019 21:22

Patrze na biezace wydarzenia i mysle, ze zblizamy sie do sytuacji, w ktorym struktury panstwa podziemnego mialyby co robic. Ja do dzis jeszcze nie doszedlem do siebie po styczniowych uderzeniach nozem na scenie w Gdansku w czasie kulminacji wydarzenia i najwiekszej ogladalnosci. Nikt po Adamowiczu szczerze nie zaplakal, nawet zona. No i splycono wszystko do mowy nienawisci i ataku wariata. No, ale takie przedstawianie spraw to nic nowego i chyba wszyscy juz do tego przywykli, ze klamstwo, manipulacja, oszustwo jest czescia tego oficjalnego, zadekretowanego swiata i tylko poza nim mozna szukac rzeczy autentycznych i prawdziwych.

Ale i to nie jest istotne. Smierc ostatecznie czeka na kazdego i nie bedzie wysylac anonsow, nie na wiec co panikowac, bo to jest sprawa pewna, aczkolwiek moment jest nieznany. W zwiazku z tym strach przed smiercia nie ma dla mnie sensu. Moj strach jest o tym, ze moge odejsc nie bedac w stanie Łaski uświęcającej.

Dopoki czas sie nie skonczyl zawsze jest szansa.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @valser
19 marca 2019 22:14

Panie Piotrze !

Serdecznie chcę podziękować za 2xBytom.

Marek (żaba nie endemiczna) z Bielan.

P.S.

Czy połączenie tramwajowe Katowice-Bytom jest już przywrócone ?

zaloguj się by móc komentować

Paris @valser
19 marca 2019 22:52

Nie mozesz sie az tak surowo oceniac...

... zrobiles 2 fantastyczne, niezapomniane imprezy, ktore sledzilam, przezywalam i kibicowalam Ci od serca.  Dla mnie to byly naprawde chwile ogromnej radosci... i dumy... jak to wyzej napisales - mam co trzymac w pamieci.  Fantastyczni Goscie, fenomenalne, odkrywcze tematy, no i nowe  absolutnie genialne osobowosci - chocby  wielebny Mniszysko,  pan Zebrowski, Michalkiewicz, ks. pralat Kneblewski... paru Gosci juz zdazylam zapomniec... potem fajna debata na 2 Rozettcie z  Twoim m.in. udzialem oraz GENIALNYCH  Pink Panther'y i Tropiciel'ki...

... no, a teraz  LUL i mistrzowskie konferencje z wieloma kapitalnymi prelegentami  !!!

Tego nie da sie zapomniec... tamtych wrazen i emocji.  Dzieki wielkie.

zaloguj się by móc komentować

Paris @valser 19 marca 2019 21:08
19 marca 2019 23:23

No coz...

... nie jestesmy idealni,  za to pelni slabosci i sprzecznosci i tak juz pozostanie.  Tez zaluje, ze nie bedzie Twojej imprezy we wrzesniu i to w Warszawie, bo wlasciwie mnie z powodow osobistych pozostala tylko Warszawa lub bliska okolica... mialam cicha nadzieje, ze poznam tego "karateke", swojego czasu  MISTRZA  EUROPY,  a moze nawet odwaga by mi pozwolila zamienic symboliczne 2 zdania albo zrobic jakas "slitfocie" na pamiatke.

Ale dobrze zrobiles, ze zrezygnowales z tych "krolewskich lokali"  za 30 kawalkow, bo z "unijnym certyfikatem"... sama bym tak postapila i zlodziejstwa Lunijnego nie dorabiala... tak wiec - jak Bozia da - to moze spotkamy sie na jakims LUL'u albo i na 3 Rozettcie... ktoz to wie.

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser
19 marca 2019 23:35

Przecież targi można potraktować jako format, narzędzie. Zostaje b.dobry "brand" Rozetta, za którym kryje się "myśl przewodnia", metody i doświadczenie. Wystarczy go odpalić w odpowiednim momencie w tym albo innym formacie. Jak Bóg da i pozwoli oczywiście.   

zaloguj się by móc komentować

Paris @valser 19 marca 2019 21:22
19 marca 2019 23:39

Otoz to...

... bedac we Francji balam sie aby mnie smierc nie zastala we Francji... tak, aby w chwili odejscia byc w stanie laski uswiecajacej - to rzeczywiscie jest strach i bol.

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 19 marca 2019 23:35
20 marca 2019 07:22

Oplacilem domene rozetta.pl jeszcze na rok. Ale od 2017 nic sie tam nie dzieje. Strona jest martwa. Impreza raz do roku ma sens jesli jest sprzegnieta z regularna, codzienna dzialalnoscia. Ja takiej dzialalnosci w Polsce nie prowadze i nie planuje prowadzic. Nie mam wolnych mocy przerobowych, zeby otworzyc nowy front, tym bardziej na odleglosc. Mam kilka obszarow w ktorych dzialam - produkcja i sprzedaz odziezy sportowej na rynek karate (gdzie w tym roku zaczely mi sie turbulencje ze stalymi producentami - taki efekt uboczny dzialania dobrej zmiany), handel sprzetem sportowym do klubow sportowych - negocjuje w tej chwili pierwsze dostawy do dwoch sieci handlowych, do tego trenerka kondycyjna plus hobby sedziowane hokeja. W te wakacje sie ubralem w research z Akademia Hokejowa, ktory musze przygotowac organizacyjne i koncepcyjnie i wykonac. Na horyzoncie mam 31 sierpnia przejazd dystansu 65km na rolkach i bez regularnego treningu to nie pojdzie. Poza tym trzeba jeszcze pozyc. Cos poczytac, cos napisac, cos wypic, gdzies pojechac. Organizacja imprez to fajna sprawa i ja lubie to robic i chyba jestem w tym dobry.  Po tych dwoch targach wiem, ze adresowanie imprezy do tzw. szerokiej publiki nie ma sensu, zwlaszcza jak sie ma wyspecjalizowana, jakosciowa oferte. Uwazam, ze tylko wyrobiona, przygotowana wczesniej publicznosc jest w stanie docenic jakosc. Publicznosc, ktora rozumie, ze druk ksiazki na papierze toaletowym nie ma sensu, a tresci musza byc prezentowane w ekskluzywnej formie. Impreza musi byc adresowana do konkretnego odbiorcy, ktory reprezentuje okreslone srodowisko.

Po trzech latach koncza remontowac Bytomskie Centrum Kultury. Patrze na to i placze ze smiechu. Podpicowali elewacje, cos tam w srodku podlubali i wyglada jak nowe. Trzy lata. W Chinach zburzyli by ta rudere i postawili hajtek obiekt.Wszystko nie dluzej niz cztery miesiace. A ten bedzie straszyl przez nastepne cztery dekady.

https://becek.pl/fotostory/269,becek_zmienia_oblicze

zaloguj się by móc komentować

qwerty @valser 19 marca 2019 21:22
20 marca 2019 08:26

coraz większe rzesze ludzi nie potrafią sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego ich spotyka takie zło ze strony aparatu państwa? widzą z bliska swoją bezbronnośc i bezradność oraz że opis świata, który im sie oferuje nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, opowieści o pisaniu nowych ustaw/rozporządzeń/.. nikogo juz nie interesują i wynika to ze zdiagnozowanej wszechobecnej patologii oraz z braku wskazania choć jednej instytucji o ktorej można powiedzieć że respektuje prawo stanowione oraz normy etyczne/zawodowe/...;- diagnoza jest prozaiczna: kolejny najazd i kolejna okupacja [okupacja bezprawia], zatem znów żyjemy pod okupacją i do tego trzeba się dostosować za każdą cenę ["lepiej smiać się w pekasie niz płakać w mercedesie"- AOsiecka]

zaloguj się by móc komentować

qwerty @valser 20 marca 2019 07:22
20 marca 2019 08:31

z osobistego doświadczenia z ostatnich lat dokładnie wiem, że aby znaleźć choć dwie osoby chętne do poświęcenia  2 [dwoch] godzin w tygodniu do obsługi jakiegokolwiek projektu graniczy z cudem, wszyscy są żądni sukcesów/chwały/sprawiedliwości/kasy/... tylko jak trzeba własny czas [i ciut kasy] poświecić bez gwarancji korzyści to ujawnia się dramat

zaloguj się by móc komentować

valser @qwerty 20 marca 2019 08:26
20 marca 2019 08:56

To jest rowniez moja diagnoza. Okupacja. Pusty smiech jak co jakis czas padaja deklaracje o przyjaznym panstwie i "uproszczeniu procedur". Analiza porownawcza ze Szwajcaria wypada tak, ze jest kupa smiechu. Tu nikt o przyjaznym panstwie nie pieprzy, bo nie ma takiej potrzeby.  W Szwajcarii nie czujsz, ze panstwo gniecie obywatela. Nie odczuwasz istnienia panstwa w zaden sposob, ktory moza scharakteryzowac jako przykry. Urzednicy wykazuja wole i skutecznosc dzialania, tak, zeby pomoc i rozwiazac problem. Nie stoisz w kolejkach i nie biegasz po pokojach, tylko wszystko zalatwiasz w jednym miejscu. Z zadna sprawa w urzedzie nie czekalem dluzej niz trzy dni, a wiekszosc jest zalatwiana od reki.

Widze co jakis czas w internetach dumna twarz Morawieckiego, ktory pieprzy dobrozmianowe glupoty, a jedyne co ludzi do tego jeszcze przekonuje to "mniejsze zlo" bo laternatywa jest totalnie zdegenerowana i skorumpowana platforma i glupole takie jak Biedron i Petru. Po trzydziestu latach alternatywa jest podobna do tej jak w wyborach prezydenckich miedzy Bolkiem, a Tyminskim, a pozniej miedzy Olkiem i Bolkiem. To sa uposledzone alternatywy.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @valser
20 marca 2019 17:54

Dziękuję za te targi, to nie był czas stracony.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować