-

valser

Inauguracja nowego roku akademickiego, czyli edukacyjny zeslizg

Rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Marcin Pałys wyglosil swoja inauguracyjna mowe rektorska w obronie uniwersytetu jako instytucji i nauki jako dyscypliny, ktorej zadaniem jest misja poznawcza i dociekanie prawdy.

Padlo wiele wazkich slow, ktore przytaczam ponizej:

"Populizm, który zdominował politykę, media, a nawet język dużych grup społecznych wyraża się m.in. afirmacją uproszczeń, półprawd, myślowego niewyrafinowania. Obserwujemy próby rozwiązywania problemów bez odniesienia się do nauki, a nieraz wręcz urągające myśleniu według naukowych standardów. Widać, że w dyskursie publicznym mamy do czynienia z jakąś inwazją postaw antynaukowych, które negują dorobek pokoleń uczonych i sens uporządkowanego myślenia, na którym nauka się opiera" - mówił prof. Pałys.

"Bo przecież to nie jest tak, że mamy homeopatię, znachorów, ruchy antyszczepionkowe i jeszcze jeden pogląd, który nazywa się medycyna. Nauka to nie jest jeszcze jeden pogląd" - podkreślił.

Po czym na to wszystko wychodzi facet z wykladem inauguracyjnym o temacie: "Jak intymne życie roślin wpływa na dobrostan ludzi" - dr hab. Marcin Zych z Ogrodu Botanicznego UW.

Mam tylko jeden komentarz do tego - to idzie wszystko w kierunku eksploracji "braku satysfakcji z zycia intymnego bakterii kalowych w procesie namnazania w oparciu o badania psycho-anal-izy".

Powod miauczenia rektora podczas mowy inauguracyjnej jest dla mnie oczywisty. Nikt sie ich pierdolami nie interesuje i ludzie wola isc do znachora niz do doktora, bo znachor przez przypadek moze pomoc, a tu wiadomo, ze ci naukowcy napewno zaszkodza.

Jesli oni by mieli sprzedawac te swoje pierdoly o "zyciu intymnym roslin" na wolnym rynku, to by pomarli z glodu, ale ze sie pasa na budzetowych etatach, to wyniki sa takie wlasnie jak na tej inauguracji. To jest katastrofa.

Ponizej link do tych durnot:

http://www.pap.pl/aktualnosci/news,1107555,rektor-uw-w-polsce-mamy-inwazje-postaw-antynaukowych.html

 



tagi:

valser
3 października 2017 19:40
55     3105    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
saturn-9 @valser
3 października 2017 20:41


Populizm, który zdominował politykę, media, a nawet język dużych grup społecznych wyraża się m.in. afirmacją uproszczeń, półprawd, myślowego niewyrafinowania.

Ależ politycznie poprawne ględzenie. A jak przyjdzie potrzeba to pan rektor nie powstydzi się rozesłać długi 'myślowo wyrafinowany' sms do wszystkich pracowników i studentów ze szczerym demokratycznym zagrzewaniem do uczestnictwa w wyborach na jedynie słusznego kandydata  [będzie to kandydat namaszczony w intermundiach] jak to miało miejsce w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji a konkretnie na Université de Poitiers

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @valser
3 października 2017 21:04

To co prezentuje pan rektor to jest skrajna bezczelność.
Profesorowie za 5 złotych...

zaloguj się by móc komentować

chlor @valser
3 października 2017 21:13

No wiesz, ja mam niby lepiej, bo uczelnie techniczne z reguły częściej niż inne zajmują się zjawiskami rzeczywistymi. Jednak na jednej konferencji słuchałem wykładu pt:"Analiza fali akustycznej towarzyszącej uderzeniu nasion roślin strączkowych o płaską przeszkodę pionową"

zaloguj się by móc komentować

valser @valser
3 października 2017 21:16

To zycie intymne roslin to jest tez taki gender posuniety na "wszystkie organizmy zywe", ze one czuja "tak jak ludzie" wiec i zycie emocjonalne, i intymne to tez maja. Te durnie sie sami degraduja do poziomu roslin i bakterii kalowych i jeszcze maja do kogos pretensje, ze konkurencja ma mnie we lbie nakitrane.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @chlor 3 października 2017 21:13
3 października 2017 21:35

Ten dzisiejszy przykład podany przez valsera jest najbardziej jaskrawy, bo oni prowadząc wykłady o dupie maryny już się nawet nie kryją z tym że nic nie robią, ale to jest tylko efekt bardziej fundamentalnego problemu. Mianowicie uniwersytet przestał spełniać swoją podstawową funkcje, a zaczęło się od tego, że prowadzono wykłady w których jak najbardziej podejmowano temat zjawisk rzeczywistych, ale z nich nic nie wynikało, a najmniej służyły one do przekazania wiedzy, a jak poczuli się bezkarni to już poszło z górki.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @chlor 3 października 2017 21:13
3 października 2017 21:42

Ciekawi mnie, jaki był końcowy wniosek ? Bo chyba nie tylko: konieczności kontynuacji badań i wymiany rezultatami.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Kuldahrus 3 października 2017 21:35
3 października 2017 21:44

Tak, mój przykład dotyczy innego zjawiska.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @valser
3 października 2017 21:47

"Obserwujemy próby rozwiązywania problemów bez odniesienia się do nauki."

I bez odniesienia poważnej sumy na biurko pana rektora.

Świetna notka.

zaloguj się by móc komentować

chlor @MarekBielany 3 października 2017 21:42
3 października 2017 21:48

Chyba chodziło o to czy model teoretyczny daje takie same wyniki co pomiar rzeczywisty. Jakoś tak. Sranie w banie czyli konieczność rozliczenia grantu.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @chlor 3 października 2017 21:44
3 października 2017 21:54

Ja sądzę, że tego samego, tylko że mniej kuriozalnego niż "życie intymne roślin".

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @valser
3 października 2017 21:57

Spytałem, bo po przeczytaniu Pana notki, przypomniał mi się tytuł takiego żartu związanego z Rokiem Kopernikańskim na początku lat 70: Jakie korniki zjadły łóżko Kopernika ?

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @valser
3 października 2017 21:57

@chlor !!!

zaloguj się by móc komentować


valser @valser
4 października 2017 00:32

Koledzy po fachu tez tworczo,  naukowo i ekspercko. Na goovnie sie znaja w detalach.

http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,17825668,Prawda_czy_mit__Najlepiej_wyprozniac_sie_raz_dziennie_.html

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @valser
4 października 2017 01:25

"To jest katastrofa."

Oczywiscie ze jest to postepujaca katastrofa. I jest coraz gorzej. To jeszcze jeden objaw socjalizmu czyli dzielenia budzetu  i podpinania sie pod niego. Takie niestety idiotyzmy i "Naukowcy" sie z tego rodza.

zaloguj się by móc komentować

glicek @valser
4 października 2017 01:40

Bo przecież to nie jest tak, że mamy homeopatię, znachorów, ruchy antyszczepionkowe i jeszcze jeden pogląd, który nazywa się medycyna. Nauka to nie jest jeszcze jeden pogląd

Ojtamojtam. Człowieki które znałem i które na serio bawiły się homeopatią, znachorstwem, bioenergoterapią, uzdrowieniami, astrologią, tarotem, runami, medycyną naturalną, azjatycką itp. rzeczami to wszyscy mieli wyższe wykształcenie i np. bez problemu godzili wykształcenie np. politechniczne lub akademii ekonomicznej z regularnym korzystaniem z wróżki, wróżenia z run oraz stawaniu tarota.

zaloguj się by móc komentować

valser @glicek 4 października 2017 01:40
4 października 2017 01:58

Oni sami sie na codzien degraduja wspierajac rozne pluralizmy i tolerancje, ale jak sie okazuje, ze tarot im zabiera publike i wrozenie z fusow i lanie wosku wyzej cenia niz ekspertyzy demograficzne do nagle jest problem. To sie od czasow Oslepienia nic nie zmienilo. Dalej beda "walczyc z ciemnota i z zabobonem", zawsze z takim samym skutkiem.

Jedyna szansa dla mlodych to przeleciec te ich pseudo szkoly na dostatecznych ocenach, zeby za duzo i za mocno te pierdoly sie w glowie nie zalegly.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Szczodrocha33 4 października 2017 01:25
4 października 2017 06:14

To wprost wynika ze sposobu finansowania i rozliczania uniwersytetów. W uproszczeniu: pieniądze uniwersytet ma proporcjonalne do ilości studentów, ale kadra nie jest rozliczana z jakości kształcenia, tylko z ilości publikacji. Więc przyjmuje się coraz więcej i coraz głupszych studentów, których zostawia się samym sobie, bo trzeba przecież publikować.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @valser
4 października 2017 07:48

w dyskursie publicznym mamy do czynienia z jakąś inwazją postaw antynaukowych

w całej rozciągłości zgadzam się z rektorem tego przybytku wiedzy, że inwazja postaw antynaukowych nasila się… a w przypadku kiedy ma się do czynienia z luminarzami UW tudzież innych uczelni, ich intymnymi projektami badawczo-naukowymi, inwazja ta nabiera wręcz apardheidowskiego charakteru. Ze wstydem widzę u siebie takie nasilenie, bo bez analizy paradygmatów, sposobów finansowania i rozliczania odseparowałabym ich od reszty i natychmiast umieściła w kamieniołomie

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @valser
4 października 2017 07:48

w dyskursie publicznym mamy do czynienia z jakąś inwazją postaw antynaukowych

w całej rozciągłości zgadzam się z rektorem tego przybytku wiedzy, że inwazja postaw antynaukowych nasila się… a w przypadku kiedy ma się do czynienia z luminarzami UW tudzież innych uczelni, ich intymnymi projektami badawczo-naukowymi, inwazja ta nabiera wręcz apardheidowskiego charakteru. Ze wstydem widzę u siebie takie nasilenie, bo bez analizy paradygmatów, sposobów finansowania i rozliczania odseparowałabym ich od reszty i natychmiast umieściła w kamieniołomie

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @valser 4 października 2017 01:58
4 października 2017 08:22

Ja tam rzuciłem studia i z dumą zabrałem papiery, a jak się będę chcial nauczyć tego czego jeszcze się tam nie nauczyłem to zrobie wykłady fizyki Feynman i po sprawie.

zaloguj się by móc komentować

chlor @ainolatak 4 października 2017 07:48
4 października 2017 09:17

Problemem nie jest inwazja postaw antynaukowych w dyskursie publicznym lecz ich inwazja w świecie naukowym. Np genderyzm.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @chlor 4 października 2017 09:17
4 października 2017 09:36

mój wpis był oczywistym szyderstwem, nie chciałam już wymieniać tych przelicznych problemów w samym świecie naukowym, bo człowiekowi od razu słabo robi się od słabizny tego materiału

z resztą,  nasz Gospodarz w dzisiejszej notce pięknie to wyłuszczył, i bardziej nie można sie zgodzić, że uczelnie to hierarchie funkcjonujące de facto w innym celu niż poważna nauka, dla których studenci są jedynie pretekstem istnienia tej szemranej hierarchii

zaloguj się by móc komentować

bolek @valser
4 października 2017 10:21

Po prostu "Pomyślenie jest zbrodniom!" jak to jakiś czas temu powiedział pewien "mendrzec europy".

No ale on jest tylko dotorem Honoriuszem Kałza a nie poważnym profesurem.

zaloguj się by móc komentować

dorota-wisz @valser
4 października 2017 10:24

A co jest na uniwersytecie dziś sukcesem naukowym? Sukcesem jest ... zdobycie grantu

http://www.ur.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/27435,kolejne-sukcesy-naukowe-pracownikow-uniwersytetu-rzeszowskiego.html

 

zaloguj się by móc komentować


valser @parasolnikov 4 października 2017 08:22
4 października 2017 11:21

Jedyna szkola, ktora dala mi zasob wiedzy i umiejetnosci, ktore praktycznie caly czas do dzis wykorzystuje bylo Medyczne Studium Fizjoterapii w Zabrzu. Rok po tym jak zostalem absolwentem  to wydzial fizjoterapii zostal zlikwidowany, podobnie jak cala szkola zostala przemianowana na Centrum Ksztalcenia Ustawicznego. Z pieciu semestrow zrobily sie cztery i tak to sie slizga powoli w dol.

Skonczylem jeszcze kilka innych szkol i uniwersytetow, ale z punktu widzenia tego czym sie teraz zajmuje to byla czysta strata czasu i przyzwolenie na wbijanie pierol do glowy.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @valser 4 października 2017 11:21
4 października 2017 11:57

Mnie technikum nauczyło pracować z dokumentacją techniczną, ale to nie byli nauczyciele na pełny etat.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @valser 4 października 2017 11:21
4 października 2017 15:12

Fizjoterapia prowadzi wprost do wyzdrowienia, więc likwidują. Normalka. Nie mamy być zdrowi - koncerny przestałyby zarabiać na "ustawicznym nieleczeniu" na fest zaprogramowanym w ich egzystencji.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @parasolnikov 4 października 2017 11:57
4 października 2017 15:15

Przez pół studiów zazdrościłem kolegom po technikum ich umiejętności i swobody konstruktorskiej. Później nadrobiłem.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @bendix 4 października 2017 10:36
4 października 2017 15:57

Daj spokój. Cała ta historia jest z gó... znaczy, gipsu ulepiona. Popatrz, jak prasa nakręca uwagę gawiedzi: ładne dziewczę raz "postponuje ofiary" a następnie publicznie kaja się, przeprasza i "szanuje ból ofiar". Hehe, tam NIE BYŁO żadnych ofiar, a "boleściwi" z krzywym uśmieszkiem posmarowali do kasy, wypłacającej gażę dla statystów. Ta ładnulka też NIE ZOSTAŁA wyrzucona z żadnej pracy, bo jej pracą JEST KŁAMANIE 24/7 a to dokładnie ona zrobiła. Dostała więc premię, awans i podwyżkę.

Przyjrzyj się, jak to dziwczę ładuje w bańkę publikę "od Chicago do Tobolska", że zacytuję te jej zmyślenia:

"... bólu bliskich ofiar dotkniętych terroryzmem Stephena Paddocka. Moje haniebne komentarze nie odzwierciedlają przekonań mojego byłego pracodawcy, kolegów, rodziny i przyjaciół. Nie odzwierciedlają też moich prawdziwych przekonań - ta bezsensowna przemoc bla bla ..."

 

Ajwaj! Statysta w kolejce do kasy "złożony bólem". Chyba ze śmiechu, skręcający się z rechotu, jak to łatwo daje się nabierać publiczność.

 

Napisałem komentarz do wykorzystania na pewnym forum, gdzie od czasu do czasu pisuję. Zanim skończyłem, już kolega zamieścił tęższą analizę, idącą w tę samą stronę, aby więc niepotrzebnie nie dublować, schowałem mój niedoszły komentarz. Powtórzę więc: tam NIE BYŁO żadnego 'szczelania z maszynówy' tylko gra, teatrzyk, kpina i wykorzystanie powielania obrazu przez współczesne, cyfrowe a jakże, media. Trochę efektów dźwiękowych, a poza tym FX, CGI, etc. Pewien emerytowany amerykański policjant (to ważne - facet nie kryje się, już, tylko prosto z mostu sieka prawdę, wprost ze swego zawodowego doświadczenia, prawie jak Szeryf Arpajo) po przeczytaniu tego komentarza zgodził się ze mną.

Mówimy po angielsku?

No to świetnie.

Przeczytaj:

 

VEGAS KILLING ALLEGEDLY DONE BY A LOONER/WEIRDO
Seems like a false flag operation that was meticulously planned and conducted by a SF detail. Why ist it my opinion and what supports it rather stringenty, is that:
"this man’s life was way out of balance"
"he played video poker, winning massive sums of money"
"why, he was no man of a gun"
"his girlfriend left him and returned to her country"
"his brother said he was not interested in guns at all"
Therefore, what we have here is a lonely gentleman, rather wealthy, no family, no children, no friends, no social contacts, no nothing. He inordinately spent his time and his money. His girlfriend, stranger to the USA, might have been bought for money just like everything else in his life with which he entertained himself. Now, there comes a Special Forces detail and grooms their man, chosen exactly for his looney lifestyle and his virtually nonexistent social bonding. First, they let him win. And then they let him win.
Win big.
Grooming extends further from video poker "wins" through real casinos visits up to successfull legal "wins" when he sued hotels he stayed in. The patsy tripped and fell for it hook, line and sinker. His next visit in Vegas could have been taken for granted because it WAS granted to him. Whatever day, date, occassion it should come: Vegas is full of people. Therefore it was not all that important what date it will be. The master called. And the patsy? The patsy has arrived to the stage. Everything was ready and waiting for the guy.
If they put him to sleep first, opened professional machine-gun fire next and then executed their 'conserved fodder for the press' or employed other formulaic manoeuvres is of zero importance. Essential are not details but the core. Essential is the very gist of it. We already know from multiple sources that the alleged 'shooter' was not an accomplished shooter at all. He could not use guns with any proficiency – much less gun people down like a pro. Yet someone professionally threw several long garbs of machine-gun fire from a high point down into a crowd of people.
No bump-stock can work a magazine evenly out. Short burps are all use of such contraptions can result in, even when held in a sure hand of a pro. Yet the man who allegedly was machinegunning was no pro at all. He was a fat weirdo with multiple medical conditions, not the least pertaining to his age. He was incapable of murdering-even one person — even given the absurd ton of weapons. The weapons were allegedly found in his hotel room, all conveniently spread on the floor, presentation-ready for the TV cameramen and the press snapshooters. The 30-strong highly diverse weaponry was allegedly set on bipods, tripods and whatnot — under telescopes and other tasteful morcels of constructed insanity. The television and the press knows rather well to impress the Joe G. Public with tiny — tiny, yet 'extremely disturbing' morsels — morsels like those which have been served with ample commentarial sauce, but of course.
Please do use your very own intelligence and try to find logic — if any — in the mainstream media coverage of 'the event'. I found none. 
Yet...
If there were a third party to the event, everything starts to sound logical. The third party must have used quite a few ressources to attain their goal. It is inconceivable that anything shorter than an all-out equipped detail of the SF could drive a lonely, weirdly gentleman repeatedly to Vegas, then pull 'mass shooting event' and then dish out the poor patsy, ready-made for consumption, to the eager mass media as if he and he alone were the perpetrator. 
Only and lonely the weird Mr. Paddock. How convenient.


--- BTW
If he were black, red, yellow or even polka-dotted then the logic leads us to the same solution of many helpers behind the scene. His skin color has nothing to do with the sheer impossibility of 'yet another lone wolf'. Please think and decide by yourself.


--- MORE QUESTIONS:
Where is any footage of anyone with a serious injury? Where is any footage, even after the fact, of any blood on the pavement from the many victims?

Nowhere, that is where.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @parasolnikov 4 października 2017 08:22
4 października 2017 16:48

Dobry wybór, zrobiłem tak samo, to była strata czasu. Było tylko paru nauczycieli którzy przychodzili na wykłady i zajęcia żeby coś studentom przekazać, a cała reszta tylko czekała aż kasa z budżetu(budżetów) wpłynie i będą mogli dalej się paść.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Kuldahrus 4 października 2017 16:48
4 października 2017 18:42

U mnie to niemożliwe. Dyscyplina jak we wojsku. Specjalne komisje ganiają po salach i sprawdzają czy i jak odbywają się zajęcia. Inne komisje siedzą podczas zajęć i piszą dokładny protokół. Studenci muszą co semestr wypełniać szczegółowe ankiety oceniające każdego "uczonego"  z którym mieli jakiś przedmiot. Potem te ankiety są opracowywane i drukowane w postaci tabel, wykresów, itp pokazujących postępy lub brak postępu w kunszcie dydaktycznym.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @chlor 4 października 2017 18:42
4 października 2017 19:49

Ależ na Politechnice wrocławskiej też coś takiego było. Podam przykład: Matematyk który chciał nas czegoś nauczyć (prowadził zajęcia z analizy matematycznej) był szykanowany przez komisje profesorskie, że rzekomo "przepuszcza za dużo studentów", na co odpowiadał że on nic na to nie poradzi że jego studenci opanowują materiał i zaliczają. Z tego powodu też na ćwiczeniach czasami przerywał tłumaczenie mówiąc pół żartem: "podobno wy macie to wynieść z wykładu, więc już nic więcej nie mówie bo znowu mnie wezwą na dywanik", nie powiem, nie był idealnym nauczycielem, ale przynajmniej chciał żebyśmy coś wynieśli z jego zajęć. Widać było, że się męczy tym całym "systemem kształcenia", zresztą pare razy mówił o tym, że chyba w końcu założy firmę i się zwolni bo nie chce mu się przepychać z tą akademicką mafią.

Także sprawdzanie jest, tylko zamiast szykanować tych co nie uczą, to szykanują tych co uczą.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Kuldahrus 4 października 2017 19:49
4 października 2017 20:29

Bo sprawdzanie bynajmniej nie służy ocenie i poprawie jakości nauczania. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser
4 października 2017 20:36

Katastrofa jest nieunikniona i była chyba przewidziana przez sponsorów autentycznej demokracji, którą akademia ma uwiarygadniać. Korporacje zainspirowały gender i transhumanizm, łącznie z bajkami o ufoludkach jako naszych przodkach. Te nowości na rynku akademickim mają, jak to już określił Coryllus, funkcję obniżenia kosztów pracy, i razem są kolejnymi etapami zwijania prodemokratycznej akademii. Teraz mądrość etapy wymaga kasaty akademii. Nadto nieprzewidzianym efektem edukacji wyższej są pozostałości czytelnictwa w tym ta cholerna upierdliwa blogosfera.   

Tendencję tą widzę również w uhonorowaniu przez kapitułę Orderu Św. Stanisława nie kogo innego jak tylko natchnionego bio-eko-energo-radio-terapeuty tzw. Zbyszka "Ręce-które-leczą" Nowaka , który na niedawnej konferencji tejże w Kamieniu Śląskim wygłosił wykład „Energetyczna droga rozwoju kreatywności i efektywności działania”. Korpo w akacji.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @chlor 4 października 2017 18:42
4 października 2017 20:36

?? A gdzie to tak, bo dla mnie brzmi jak w nibelandii. Poza tym to co sobie studenci myślą o profesorach jest akurat najmniej w tym wszystkim ważne.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser
4 października 2017 20:36

Mój plus.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Grzeralts 4 października 2017 20:29
4 października 2017 20:58

Szefostwo mówi "te oceny pracowników są po to by panie miały pracę". Nie tylko po to. Uczelnia jest rozliczana przez ministerstwo z wierności procedurom, a sama ich nie wymyśla. Procedury mają pokazać, że ministerstwo stara się podnieść jakość kształcenia, czyli że się nie opieprza w robocie. To jest szaleństwo, bo najprostszy asystent wie skąd się bierze jakość kształcenia, i  że nie ma ona nic wspólnego z pomysłami ministerstwa, wręcz jest z nimi sprzeczna.

zaloguj się by móc komentować


valser @chlor 4 października 2017 20:58
4 października 2017 23:12

HEHE... czyli jak za komuny - walka o wskazniki.

zaloguj się by móc komentować


Paris @Szczodrocha33 4 października 2017 01:25
4 października 2017 23:36

Tak...

... to jest  KATASTROFA  !!!

O poziomie nauczania na uczelniach tez zaczelo byc glosno we Francji...  Studenci skonczywszy uczelnie maja problem z odbyciem tzw. stazu zawodowego...

... nie ma zapotrzebowania na "stazystow"...  niektore instytucje wrecz  NIE  CHCA  "stazystow", ktorych poziom wiedzy jest skandalicznie niski... tutaj to tez jest  PRODUKCJA...  baranow z dyplomami  !!!

Generalnie mlodziez ma zbyt wysokie mniemanie o sobie... i oczekiwania... w stosunku do posiadanej wiedzy... a raczej jej braku.  Panuje tez przekonanie, ze studenci nie sa wystarczajaco dobrze uczeni... kadra profesorska jest zwyczajnie  SLABA.  To jest naprawde "bledne kolo"... i z tego bedzie tylko jeszcze wieksza katastrofa... nie ma prawa byc inaczej  !!!   Wiekszosc zainteresowanych doskonale zdaje sobie z tego sprawe... studenci majacy swiadomosc, ze ucza sie rzeczy zbednych i niepotrzebnych... profesorowie z premedytacja "uczacy" spraw i rzeczy malo istotnych...

... i sze kreci...  

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 4 października 2017 23:12
5 października 2017 06:17

Oczywiście. Parametryzacja parametrów. Tak samo działa "jakość w opiece zdrowotnej". Kosztem czasu na wypełnianie papierków spada ilość czasu na działania lecznicze i w ten sposób poprawia się jakość opieki. Logiczne, prawda?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @chlor 4 października 2017 20:58
5 października 2017 06:18

Oczywiście. A dodatkowo jedyna realna ocena, od której zależy los asystenta opiera się na punktach za publikacje, nie na wynikach kształcenia.

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 5 października 2017 06:18
5 października 2017 10:32

Punkty za pochodzenie tez sie licza, ale dodawane sa po kryjomu

zaloguj się by móc komentować

chlor @Grzeralts 5 października 2017 06:18
5 października 2017 11:02

Punkty są też za dobre oceny komisji od dydaktyki i za działania społeczne. Faktycznie najważniejsze są publikacje, tu za braki w punktach można wylecieć od razu.

zaloguj się by móc komentować

valser @valser
5 października 2017 11:14

Ten system punktow pochadzacy z ilosci cytowan osmieszyl jeden amerykanski naukowiec. Wystarczy napisac totalna glupote, kontrowersyjny tekst w temacie lub nieprawde i dla kontrastu durnie beda cie cytowac.  To jest wszystko bez sensu.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 5 października 2017 11:14
5 października 2017 21:39

To nie ma mieć sensu.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @chlor 5 października 2017 11:02
5 października 2017 21:40

Waga tych punktów jest śmieszna. Jedna publikacja z dobrym IF i można mieć same negatywne oceny w pozostałych kategoriach.

zaloguj się by móc komentować

valser @Grzeralts 5 października 2017 21:39
5 października 2017 21:57

To ma tyle sensu co zbieranie pokemonow.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 5 października 2017 21:57
6 października 2017 11:25

Inaczej mówiąc, ma sens zamknięty. Hermetycznie.

zaloguj się by móc komentować

cortes @valser
6 października 2017 21:17

Piszę może późno ale gotów jestem się założyć, że ten wykład inauguracyjny na 99% dotyczył alergii wziewnych i pokarmowych wywoływanych przez pyłki roślin i zarodniki grzybów czyli elementów życia seksualnego świata roślin. Tytuł frywolny, nie akademicki, ale treść raczej poważna. Nie znam realnej treści wykładu ale tak mi to wychodzi.

zaloguj się by móc komentować

valser @valser
6 października 2017 21:58

Nie mozna bronic nauki i prawdy uzywajac jezyka i argumentow, ktory nie ma z nia nic wspolnego - to znaczy, nie mozna nauki obronic uzywajac takich  slow jak demagogia, populizm,+patchwork+ pomyslow, itp.

A zaraz potem robic szopke prezentujac wyklad o kabaretowym tytule, ktora ma "popularyzowac" nauke.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować