O produkcie, który miażdży rynek
W ubiegłym tygodniu byłem w Polsce i odebrałem z rąk własnych album Huberta - Zygmunt III.
Wolę o tym mówić - album - bo słowo komiks kojarzy mi się z produkcjami typu "Tytus, Romek i Atomek", "Kajko i Kokosz" i zupełnie nie oddaje ani formy ani treści tego czym dzieło Huberta jest.
Po filmikach Coryllusa i zdjęciach w internetach wiadomo jest, że w gatunku komiks historyczny, to co zrobił Hubert się po prostu nie mieści. Mamy tu do czynienia z czymś, co stawia konkurencji (której właściwie nie ma) poprzeczkę na takiej wysokości, że nawet jak będą mieli duże budżety to i tak do tego poziomu nie doskoczą.
Chciałem zwrócić uwagę na dwie rzeczy.
Po pierwsze - Hubert, który rysuje już długie lata i ma za sobą udane dzieła, zamachnął się na dużą rzecz, która wymaga nie tylko rysowania, ale studiowania historii w sposób w głęboki na tyle, żeby potem móc ją z wielu perspektyw opowiedzieć. Hubert dojrzał nie tylko jako artysta, ale przede wszystkim jako storyteller. Jego opowieść, osadzona w realnych kontekstach jest opowiedziana z lotu ptaka - perspektywy bałtyckiego akwenu z prezentacją głównych graczy, rynków zbytu, jak również politycznej i militarnej gry, która opisuje w bardzo przystępny sposób, ale z napięciem sensacyjnego filmu, co działo się na całym obszarze, z uwzględnieniem tego, że to jednak nasza polska historia i polska perspektywa.
Hubert wykonał tytaniczną pracę, żeby tą historię nie tylko narysować, ale przede wszystkim dobrze opowiedzieć. To wymaga już nie tylko umiejętności rysownika, ale przede wszystkim pisarza i scenarzysty, bo komiks u Huberta to nieruchomy fim.
Pierwsze karty, które wprowadzają w króla Zygmunta, to moment bardzo ważny, ale również osobisty, kiedy przyszły król ląduje w Gdańsku, na dwa miesiące przed swoją koronacją. A potem jest akcja!
Drugi aspekt tego co robi Hubert to kompletność jego dzieła i głębokość na jaką penetrował temat przy powstaniu tego projektu, który normalnie wymaga do obsługi sztabu ludzi.
Hubert swój album zaprojektował, wymyślił i rozpisał scenariusz, napisał wszystkie teksty, narysował, nałożył kolory, poskładał i połamał tekst i obrazy do druku, zaprojektował okładkę i decydował o formie albumu - formacie, tekturowej okładce, lakierze, złoceniu i tłoczeniach. Na koniec Hubert wydaje album za własne pieniądze i sam z pomocą Coryllusa i kilku własnych kontaktów robi marketing, dystrybucję i sprzedaż.
Efekt jest bezkompromisowo królewski, jak przystało na taką opowieść i przypomina wypisz-wymaluj studukatową monetę Zygmunta.
Trzeba pochwalić też państwo z drukarni, bo jakość papieru, druku, nałożenia kolorów jest perfekcyjna, a ten kto kiedyś coś drukował ten wie, że róż na policzkach, przy odrobinie braku kontroli może wyglądać równie kiepsko jak tani makijaż. Tutaj mamy luksusowy produkt, w luksusowej oprawie i wykończeniu i cena po której on idzie do klienta jest po prostu okazyjna. Ten album gdyby kosztował dwa razy więcej, nie powinien budzić żadnego zdziwienia.
Praca Huberta dla mnie wyznacza standard w jaki sposób powinna być redagowana, opowiadana i prezentowana historia naszego kraju, gdzie mamy tyle pięknych, inspirujących i dumnych przykładów tego czym Polska jest, że można urodzić się w Szwecji i być Polakiem bardziej, niż ten urodzony w Krakowie.


Historia o tym, że nie trzeba się lękać, że można i trzeba grać o wszystko, bo poza tym co mamy, to już nic nie ma.
Po prawdzie, to mamy tu dwie inspirujące historie.
Pierwsza to ta o królu Zygmuncie, a druga, która dzieje się obok nas, to historia powstania albumu, który wykonał Hubert Czajkowski.
Dziękuję za uwagę i zapraszam do sklepów.
https://www.ahart.pl/produkt/zygmunt-iii-walka-o-baltyk/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zygmunt-iii-waza-walka-o-baltyk/
tagi: hubert czajkowski komiks historyczny album zygmunt iii
|
|
valser |
| 14 września 2025 15:33 |
Komentarze:
|
|
gabriel-maciejewski @valser |
| 14 września 2025 18:09 |
Tak właśnie, to wszystko prawda
|
Perseidy @valser |
| 14 września 2025 20:05 |
Świetna recenzja Valserze! Mam to cacko wydawnicze, potwierdzam każde twoje słowo. Nie ma lepszego prezentu, szczególnie dla młodych, niech się "wzgryzają".
|
|
OjciecDyrektor @valser |
| 14 września 2025 20:42 |
W zasadzie to ja zacząłem znowu czytać komiksy, gdy kupiłem "Noc św. Bartłomieja". Gdyby nie ten projekt to spółki z Coryllusem, to nadal bym na komiksy patrzył przez pryzmat "Lobo" czy "Kajko i Kokosz"...:).
Od tsmyrj pory zawsze kupuję dwa egzemplarze komiksu - jeden dla mnie, a drugi na prezent, bo to nadaje się idealnie na prezent.
|
|
valser @Perseidy 14 września 2025 20:05 |
| 14 września 2025 20:49 |
Huberta uszy pieka, a ja nie mam slow wiecej. No, moze jeszcze to, ze Hubert jak widzimy to konkretny, stanowczy i konsekwentny czlowiek, a przy tym bardzo skromny i zupelny antycelebryta.
Moja zona jak sie dowiedziala, ze bylem u Agnieszki i Huberta, to od razu wyskoczyla z tekstem "pokazuj album". Najpierw kilkanascie minut kartkowala calosc ksiazki, po drodze natrafila na strone, gdzie pada nazwisko mistrza zakonu krzyzackiego i tutaj sie zatrzymala, bo czytala o nim wczesniej. Od tego momentu zaczela czytac aplikacja konwertujaca zdjecia do tekstu i zadawac mi pytania, na ktore moja historyczna ignorancja nie pozwolila mi nic sensownego odpowiedziec.
Z tym albumem to czeka mnie jeszcze niezla malzenska jazda, z pewnoscia bedzie to bardziej swiadoma wycieczka z moja zona na Wawel.
|
qwerty @valser 14 września 2025 20:49 |
| 14 września 2025 21:39 |
Na Wawelu siądźcie i wypijcie kawę a ciastka są z najlepszej krakowskiej cukierni.
|
|
valser @qwerty 14 września 2025 21:39 |
| 14 września 2025 22:22 |
Krakow, drogi qwerty, to dla mnie swiatowa stolica rurek z kremem. Ja tego moge wchlonac duze ilosci.
Ostatnia rajze na Krakow zrobilem w 2023 roku. W tym roku to sie juz nie uda. Za dwa tygodnie jazda po zamkach i palacach Dolnego Slaska ze szwajcarskimi znajomymi, a na wiosne rekonesans w Lubuskie.
Moze cos za rok na jesien. Chociaz Szkocja kwiczy, zeby ja po siedmiu latach odwiedzic. Nie ma czasu, panie, bo cale zycie na wakacjach.
Moja zona Krakowem zachwycona. Ostatni raz na Wawelu moj glowny cel byl zobaczyc sarkofag swietego Wojciecha i Wlocznia sw. Maurycego. Bylismy tez w kosciele na Skalce.
Nastepny moj wyjazd bedzie ze swiadomym udzialem krola Zygmunta w tle.
Ja mam wrazenie, ze ten album Huberta to jest game changer na wielu roznych plaszczyznach, ogolnie dla nas wszystkich.
|
qwerty @valser 14 września 2025 22:22 |
| 14 września 2025 22:38 |
Zajedź na Kazimierz do Bazyliki Bożego Ciała zobaczysz jak św. Stanisław Kazimierczyk ma srebrną trumnę z relikwiami wystawioną na bocznym ołtarze. Album zamówię po powrocie z Brukseli.
|
|
agnieszka-slodkowska @valser |
| 15 września 2025 11:04 |
Dziękuję Piotr za tak piękną laurkę, cieszę się, że Twoja żona też sięgnęła po Zygmunta. :) H.
|
Paris @valser |
| 15 września 2025 22:22 |
Rzeczywiscie,...
... trudno te genialna prace Huberta nazywac komiksem !!!
Dla mnie to tez ALBUM,... i juz go od przedwczoraj mam. Jutro go rozfoljuje i zamierzam sie nim delektowac, bo dzis jestem zbyt zmeczona.