-

valser : Bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie

O trzymaniu poziomu

Nowy rok się na dobrze zaczął. Nie mogę narzekać – biznesowo i sportowo dzieje się bardzo dobrze. W końcu miesiąca lecę do Hong Kongu i zaraz potem będę na targach sportowych w Monachium. To są sprawy, które dają mi grunt pod nogami i napęd do dalszego działania.
Właściwie to jedyny problem mam tutaj. Ostatnio pojawiły się w dyskusjach tematy, które są mocno wałkowane i głosy padają skrajnie różne. Mowa np. o koncercie Sławomira czy działalności Krzysztofa Karonia. Sedno tych rozważań dotyczy według mnie JAKOŚCI. Nie będę się powtarzał i przedstawiał swoich argumentów nt. Karonia i Sławomira kolejny raz. To nie ma sensu. Chodzi o to, że mamy tu problem z rozpoznaniem co to jest jakość?
Jeśli komuś podoba się facet z glacą co zrobi show, pogiba się, powrzeszczy do mikrofonu, albo druga gwiazda dla której „katolicyzm jest niezbędnym elementem chrześcijaństwa” mają jakąkolwiek atencje publiki to mamy problem, bo ja nigdy nie zaprosiłbym ich na imprezę przez siebie organizowaną i ten problem rośnie, jeśli myślę poważnie o kolejnej Rozecie. To jest dla mnie sygnał, że jakość, którą ja zamierzałbym zaprezentować będzie po prostu nierozpoznana i to stawia cały projekt pod znakiem zapytania.
Jakieś kryteria jednak trzeba przyjąć, które określą wyraźnie i bez wątpliwości co jest jakością, a co nią nie jest. To dotyczy generalnie wszystkiego – treści pogadanek, treści w gazetach, w książkach, dotyczy muzyki, filmu, dotyczy nawet głupiej whisky.
Sytuacja jest trudna, bo każdy chce jednak obciachu uniknąć, choćby ze względu na możliwość towarzyskiego wykluczenia. No, ale nie o to chodzi, żeby aspirować do towarzystwa co to potrafi „jeść nożem i widelcem”, tylko, żeby w banalnej codzienności poczuć trochę ekskluzywności i luksusu. No i żeby to co jest serwowane jako jedzenie, trunek, treść, muzyka, itp. było prawdziwe, żeby w tym był kuszt, wiedza, zdrowie, trening, doskonalenie, praca... no i nie wiem co jeszcze?

Excellence - the quality of being outstanding or extremely good.

Dobrze wykonana robota, zrobiona według planu i obliczona na dłużej niż jeden sezon da się gołym okiem rozpoznać, tak samo jak płot zrobiony z byle czego, byle czym i byle jak da się rozpoznać jako kaszana.
Kunszt jest jednak tylko częścią jakości. Łatwo bowiem sobie można wyobrazić sprawnego kieszonkowca, albo cwanego oszusta, który zaprezentuje swoją biegłość i zostawi publikę bez portfela na środku oceanu.
Chodzi o to, co jest mottem Szkoły Nawigatorów – kurs na Prawdę. Profesjonalizm, tak jak w przypadku Sławomira, jego wynajętą sprawną orkiestrą nie jest w stanie dla mnie przysłonić zasadniczego elementu nieszczerych intencji Sławomira i nie dam się zmylić tym, że on rzeczywiście jeździ tym golfem trójką, po to, żeby pokazać, że ma samochód na miarę jego sformatowanych marzeń. To są bzdury. Bo jeśli rzeczywiście facet ma marzenia na poziomie golfa trójki, to do tego pasuje tylko czerwony Johnny Walker, czyli whisky o smaku politury. I ja w tym momencie muszę wysiąść. I obojętne jest, czy facet mówi prawdę o swoich marzeniach spełnionych, czy tylko rżnie głupa. Trzeba wysiąść, bo mamy do czynienia albo z debilem, albo z oszustem i nie chodzi to o model samochodu. To jako całość jest słabe i poniżej standardu. Nie ma jakosci.
Dla mnie są to sprawy, powtarzam, oczywiste, które potrafię ocenić jednym rzutem oka. Wyczuwam też te sprawy intuicyjnie i nie zawsze jestem w stanie je dokładnie słowem przedstawić. Ale żebym się mylił to jest wykluczone.

Generalnie, żeby trzymać poziom, to najpierw trzeba trzymać pion. Głowa do góry, klata do przodu i jazda.



tagi:

valser
13 stycznia 2018 09:42
24     1463    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
A-Tem @valser
13 stycznia 2018 10:44

"...czerwony Johnny Walker, czyli whisky o smaku politury..." - ta druga lepsza w smaku. Nie, żebym kiedykolwiek grzał terpentynę z meblarzami (mieli palinkę, mniam) ale Czerwony Jaś to dno. Nawet, gdy kroplę sobie upuścić na język. Wstrząsa po tym. 

Skrótowo: 10/10.

zaloguj się by móc komentować

malwina @valser
13 stycznia 2018 12:16

swietny wpis. nie wiem kto to jest Slawomir, wiem kto Karon. znaczy sie wiem co on mowi i nie zalatuje mi to falszem atoli nie pospiesze teraz (jak to bylo przed laty w przypadku np. Ziemkiewicza, tak...tak) z podniecaniem sie osoba. calkiem mozliwe, ze to Ty masz racje.

natomiast wpis swietny: porzadkowanie pojec jest nam bowiem do wyjscia poza kiczowate ambicje koniecznie potrzebne.

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser
13 stycznia 2018 12:47

Podpisuję sie pod tym obiema rękami. Ogólnie ja to żartobliwie skracam do bycia koneserem życia czyli wszystkiego co dobre i prawdziwe. Motto SN kurs na prawdę chyba dobrze to reasumuje. Kurs na prawdę to kurs na jakość, ale nie w rozumieniu komercyjnym. Rzeczywiście trudno to opisać... Człowiek teraz zalewany jest chłamem i ma wierzyć w dziadostwo... Szkoda czasu i energii. 

zaloguj się by móc komentować

valser @malwina 13 stycznia 2018 12:16
13 stycznia 2018 12:52

Slawomir to ten gosciu co dal czadu na Sylwestra w telewizji. Rozwalil podobno system, zrobil ogladalnosc dobrej zmianie i pozostawil z otwarta buzia wszystkich niedowiarkow,  i ze Polak w koncu potrafi.

zaloguj się by móc komentować

valser @Janek-D 13 stycznia 2018 12:47
13 stycznia 2018 13:00

To jest dla mnie oczywiste, ze jakosc musi swoje kosztowac. W przypadku publicznych pieniedzy jest troche inaczej. To, ze zaplacono 100 tysiecy euro alfonsowi z portoryko nie jest wyznacznikiem jakosci w zadnym momencie. On przez glupote albo celowo zostal przeplacony.

Pytanie jest, ze pojade flozoficznie - jakie atrybuty konstytuuja jakosc?

zaloguj się by móc komentować

genezy @Janek-D 13 stycznia 2018 12:47
13 stycznia 2018 13:14

Jak najbarziej w rozumieniu komercyjnym też.

zaloguj się by móc komentować

genezy @valser 13 stycznia 2018 13:00
13 stycznia 2018 13:18

"In Search of Exellence"- polecam, jest i o cyrku i o Boeingach wynalezionych u Niemca na strychu i innych takich tam. Wyszło po polsku ale nie pamiętam tytułu.

zaloguj się by móc komentować

sannis @valser
13 stycznia 2018 13:35

Gospodarz w notce o Sławomirze napisał, że intencje artysty poznać po tym, czy cały czas pracuje nad warsztatem. Przemsa dodał w komentarzu: "Nie będziemy dobrzy, jeżeli nie będziemy starali się być jeszcze lepsi" (G. Keller). Może to jest jeden z atrybutów jakości, że ona jest niedościgniona w zasadzie. To widać, najklarowniej w sporcie. Oglądałem relację z mistrzostw Rosji w jeździe figurowej par tanecznych, poziom niebywały. I okazało się, że tylko jedna z wystepujących par wykonała pewną trudną ewolucję na początku sezonu. Nikt na razie nie jest w stanie powtórzyć. 

zaloguj się by móc komentować

valser @sannis 13 stycznia 2018 13:35
13 stycznia 2018 13:49

Slawomir moze sie doskonalic przez nastepne sto lat i on poza poziom czerwonego Johnny Walkera nie wyjdzie. To jest postac z kabaretu, albo lepiej z cyrku. Standuper z orkiestra w tle. Szydera leci caly czas i nie jest wazne, czy on szydzi z publiki, czy z siebie robi glupa. Powagi w tym nie ma i tlumaczenie, ze to tylko rozrywka nic nie wyjasni.

Jesli chodzi o doskonalenie, to tutaj filmik-zwiastun, pokazujacy jak mozna trzymac jakosc  tak prozaicznej, przyziemnej  sprawie jak jedzenie. Warto caly film ogladnac. Wrzucam trailer. To, ze to jest jakosc, nie ulega dla mnie watpliwosci. Wiem to po komentarzach typu: po co tyle zachodu?

Tojest mniej wiecej parafraza fachowcow, ktorzy deklamuja Coryllusowi - po co pan drukuje ksiazki w twardej oprawie, potrzebne sa male, mietkie, co to mozna w autobusie poczytac, albo jeszcze lepiej - w toalecie.

https://www.youtube.com/watch?v=XBuIihF01D4

zaloguj się by móc komentować

eska @valser
13 stycznia 2018 15:54

"Generalnie, żeby trzymać poziom, to najpierw trzeba trzymać pion."

I to zdanie "wężykiem, wężykiem" !!!! 
A całkiem poważnie to własnie opisałeś zasadę podstawową, a jak ktoś nie łapie, to niech od razu wysiada, bo tu nie ma o czym dyskutować.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @valser
13 stycznia 2018 16:08

Ale przysłowiowe g... w złodku też mozna sprzedać i sprzedawać nadal tak mamy np .z TVN Estetycznie  zewnetrznie jakość,  trzyma jak to się mówi.. Co do treści to już jest kicha, ale się sprzedaje bo się prezentuje.. 

Co do Karonia ,bo przecież nie będę wspominał tu o Slawku.. Momi zdanie upraszcza zbytnio stosując te porównania... Co do Karonia i innych tego typu projektach.. Powtórzę za Coryllusem.. Dystrybucja i jeszcze raz dystrybucja.. Kto co i jak.. I sprawa się wyjaśnia i co do jakości ,i co do treści..

Intuicja to cenna cecha ,ale  nie powinna być jedynym czynnikiem w ocenach czy też opiniach..

zaloguj się by móc komentować

genezy @eska 13 stycznia 2018 15:54
14 stycznia 2018 01:03

Ale czy poziom dobrej whisky faktycznie zależy od pionu? Colt peacemaker- narzędzie do zabijania? Ma pion? Silnik rakietowy do V1?

zaloguj się by móc komentować

valser @genezy 14 stycznia 2018 01:03
14 stycznia 2018 07:46

Homo erectus. Pion dotyczy bycia czlowiekiem. Nie zalanym ani dobra ani zla whisky, bo to poziomuje temat.

zaloguj się by móc komentować

genezy @valser
14 stycznia 2018 10:42

Jasne- chodzi mi o to, że jakość nie jest, albo nie zawsze jest, determinowana moralnością, vide amfetamina  wysokiej jakości albo obraz wysokiej rozdzielczości. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @genezy 14 stycznia 2018 10:42
14 stycznia 2018 13:00

Jakość jest kryterium nie tylko wielowymiarowym, ale i względnym.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @valser
17 stycznia 2018 14:12

"Jeśli komuś podoba się facet z glacą co zrobi show, pogiba się, powrzeszczy do mikrofonu, albo druga gwiazda dla której „katolicyzm jest niezbędnym elementem chrześcijaństwa” mają jakąkolwiek atencje publiki to mamy problem, bo ja nigdy nie zaprosiłbym ich na imprezę przez siebie organizowaną i ten problem rośnie, jeśli myślę poważnie o kolejnej Rozecie."

 

Szanowni Państwo o Sławomirze i o pionach i poziomach, ale "o kim? o czym?" - o Rozetcie.

Takie czepiactwo mi się włączyło.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @valser
17 stycznia 2018 14:15

Pozdrawiam, oczywiście. :-)

zaloguj się by móc komentować

valser @Czepiak1966 17 stycznia 2018 14:12
17 stycznia 2018 14:24

To jasne, ze Slawomira nie bedzie, tak samo jak nie bedzie Karonia. Jeszcze troche cierpliwosci. W lutym jestem w Polsce i bede aranzowal na wrzesien.

zaloguj się by móc komentować

szafran @valser 17 stycznia 2018 14:24
17 stycznia 2018 14:43

A publiczność będzie? Pytam bo to ponoć same pelikany są, żrące co im Karoń podrzuci. (mimo że piwa do konsmpcji nie dokłada).

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @valser 17 stycznia 2018 14:24
17 stycznia 2018 15:10

"W lutym jestem w Polsce i bede aranzowal na wrzesien."

 

Brales pod uwage niesmiale sugestie o centrum Polski? Np.Kalisz:) Znamy ksiedza prelegenta Slawomira Keszke z poprzednich targow, moze on cos doradzi? A dla wszystkich byloby dosc sprawiedliwie jesli o dojazd chodzi. Przy okazji do zwiedzenia wspaniale sanktuarium sw.Jozefa z wieloma cennymi zabytkami. I dom pielgrzyma, gdyby ktos chcial przenocowac.

Tak tylko sobie puszczam wodze fantazji...:)

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @jestnadzieja 17 stycznia 2018 15:10
17 stycznia 2018 17:51

Jak dla mnie Kalisz albo Racibórz to byłoby idealnie.  :)

zaloguj się by móc komentować

qwerty @valser
17 stycznia 2018 18:00

jeśli potrzbujesz wypełnienia na imprezie prawdziwymi treściami podanymi profesjonalnie dla odbiorcy to jesteśmy do dyspozycji Stowarzyszenie Niepokonani2012, przykład: https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/miał-orzekać-tuleya-ale-sędzia-pomyliła-sprawy/ar-AAuMRdi?ocid=spartanntp

zaloguj się by móc komentować

valser @Kuldahrus 17 stycznia 2018 17:51
17 stycznia 2018 22:54

Nie chodzi o miasto, jako miejsce, tylko obiekt z infrastruktura, dojazdem, parkingiem i ludzmi z ktorymi da sie wspolpracowac bez klopotow.

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @valser
18 stycznia 2018 10:34

Prawda, dobro, piękno.  Jeśli zabraknie któregoś z tych trzech nie ma mowy o jakości. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować