-

valser : Bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie

Z krajobrazów Coryllusa - Tykocin

Ta notka to obszerny komentarz do pogadanki Coryllusa o krajobrazie. W pogadance było jeszcze o politykach i urzędnikach i to takich co to nie wiedzą, co to tryptyk. Dlatego nie będzie dla nich miejsca, co jest oczywiste i zgodnie z opinią red. Mazurka, który stwierdził, że od dziennikarzy głupsi są tylko aktorzy. Red. Mazurek nie brał jednak pod uwagę polityków, bo ci startują w odrębnej konkurencji, która można spokojnie nazwać debilną ligą mistrzów.

Coryllus pod koniec felietonu mówi, że jeżeli Polska nie będzie piękna i atrakcyjna dla następnych pokoleń, to po nas. Przywołuje też historię odbudowy zamku królewskiego w Tykocinie i Bobolicach. O Tykocinie poniżej jeszcze parę słów napiszę.

O tej pięknej i atrakcyjnej Polsce bym chciał parę słów napisać. Bo ona taką już jest dzisiaj i jeśli tylko nie będzie wojny i będziemy zdrowi, to mam pewność, że ona będzie jeszcze piękniejsza.

Ja w każdym razie od kilku lat jeżdżę z moją żoną na wakacje do Polski i te nasze wyjazdy spowodowały, że ona się w Polsce zakochała. Szczerze, autentycznie i na całego.

No to jazda prosze wycieczki...

Tykocin. W XVI i w XVII wieku to było centrum państwa, środek Rzeczypospolitej, dlatego Stefan Batory postanowił na zamku w Tykocinie umieścić arsenał koronny. Dlatego też Szwedzi podczas Potopu wysadzili zamek, dobrze zdając sobie sprawę z tego jak ważne militarnie i strategicznie jest to miejsce. Zamek ma przebogatą historię, o czym można się na miejscu dowiedzieć.

Bohaterem, który przywrócił to miejsce do życia jest białostocki biznesmen, deweloper, pan Jacek Nazarko. To on wpadł na pomysł, żeby zamek odbudować (a właściwie to na nowo zbudować) na odkrytych i archeologicznie przebadanych fundamentach.

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/odbudowany-zamek-w-tykocinie,574500.html

Myślę, że najbardziej adekwatnie będzie napisać, że Jacek Nazarko wskrzesił zamek królewski w Tykocinie. Po drodze musiał się potykać z ewidentnymi idiotami – urzędnikami, konserwatorami zabytków i jak przypuszczam prywatnie – otarł się o tzw. samowolę budowlaną i naruszenie przepisów konserwatowskich. Jacek Nazarko z własnych pieniędzy sfinasował prace archeologiczne, które zostały wykonane przez PAN, a to co zostało przy badaniach znalezione jest wyeksponowane w muzeum, które stanowi integralną cześć zamku. Przewodnik, który nas oprowadzał, młody człowiek, miał rozległą wiedzę faktograficzną i chętnie opowiadał na pytania, również te dotyczące problemów budowy zamku.

Ja z ciekawości drążyłem temat, gdyż w Bytomiu w końcówce XX wieku usiłowałem remontować barak w oficynie na potrzeby klubu karate. W związku z tym, że barak był wybudowany przed drugą wojną światową to podlegał „nadzorowi i opiece konserwatorskiej”. Ta opieka polegała głównie na tym, że pani konserwator nic nie robiła i czekała, aż się barak rozleci. Krótko mówiąc – lekcja życia i taktyki jak z tymi głąbami postępować.

W 2017 roku, kiedy byłem na zamku w Tykocinie, oddane do użytku było ok. 30% struktury zamku. Rozbudowa trwa i nie wiadomo ile jeszcze lat potrwa. Pracę są kosztowne i czasochłonne. Zdecydowanie nie jest to budowa osiedla mieszkaniowego w zabudowie szeregowej. Polecam wszystkim wyprawę do Tykocina, bo to jest kawał historii Polski.

Miasteczko jest zadbane, czyste. Ludzie są mili i uprzejmi. Zamek jest położony po drugiej stronie Narwi. Samo miasteczko, z obszernym rynkiem i barokowym kościołem parafialnym Św. Trójcy odzyskało prawa miejskie dopiero w roku 1993.

Kościół mieści w sobie wiele pamiątek i informacji.

 

 

Żydzi, którzy w 1941 roku stanowili więcej niż 50% populacji Tykocina, zostali wywiezieni przez komando Hermana Schapera do lasu w Lopuchowie i tam zgładzeni. To samo komando Schapera mordowało Żydów w innych miejscach na Podlasiu – między innymi w Wiźnie i w Jedwabnem. Blisko dwa tysiące Żydów, cała żydowska populacja Tykocina, która osiedliła się tutaj w XVI wieku przestała istnieć.

Po zachodniej stronie rynku stoi pomnik hetmana Stefana Czarnieckiego, który patrzy w kierunku  kościoła. Hetman Czarniecki decyzją sejmu warszawskiego w 1661 roku otrzymał dobra tykocińskie jako dziedziczną własność za zasługi dla Rzeczypospolitej i został tykocińskim starostą. Pomnik ufundowała polska społeczność odzyskaniu niepodleglosci w 1918 roku.

W Tykocinie wyremontowana została Stara Synagoga, która jest regularnie odwiedzana przez wycieczki autokarowe z turystami z Izraela, którzy zwykle mają zaplanowane jeszcze wizyty w pobliskim Jedwabnem i często też jeżdżą do Łomży i do Lublina.

W Tykocinie urodził się Bolesław Gebert. Modelowy polsko-żydowski bolszewik, który był entuzjastą agresjii ZSRR na Polskę w 1939 roku, który odnalazł się w stalinowskiej polskiej służbie dyplomatycznej, a którego syn publikuje swoje koszerne mądrości u Michnika pod pseudoniem Dawid Warszawski.

Oczywiście w Tykocinie urodziło się wielu innych znamienitych ludzi, wielu wielkich Polaków było z tym miejscem związanym. Ale to już pozostawiam szanownym wycieczkowiczom do własnego poszukania.

Obok kościoła św. Trójcy znajduje się Alumnat - Zakład Dla Inwalidów Wojennych w Tykocinie – wzniesiony w latach 1633-1647 jako przytułek i szpital dla żołnierzy weteranów pochodzenia szlacheckiego i wyznania katolickiego. Dziś znajduje się w nim hotel i restauracja, gdzie można bardzo smacznie i gustownie zjeść.

 

Swoją podróż do Tykocina zacząłem z Augustowa, gdzie popływałem kajakiem po Rospudzie. To jedna z najbardziej malowniczych tras kajakowych w Polsce. Każdy zakręt, każde zakole Rospudy niesie inny widok i krajobraz, który zmienia się jak w kalejdoskopie. Trasa nie jest trudna, płynie się przyjemnie i obcuje się z rzeczywiście dziką naturą.

 

Po drodze z Augustowa zatrzymałem się z wiadomych powodów w Jedwabnem. Stanąłem w rynku i stąd przebyłem drogę prowadząca do stodoły, gdzie dokonano pogromu.

Dwadzieścia kilometrów na południowy wschód od Jedwabnego, mijając Wiznę, po lewej stronie drogi prowadzącej do Tykocina można zjechać do Strekowej Góry i zobaczyć ruiny bunkru kapitana Raginisa. Ze wzgórza rozciąga się piękny widok na rozlewisko Narwi. Stąd już tylko 20 minut autem do Tykocina.

Przenocowawszy w odbudowanym królewskim zamku, nazajutrz, omijając Białystok z braku czasu, ale też i po to, żeby jeszcze wrócić w tej rejony Polski, pojechałem przez Bielsk Podlaski i Hajnowkę do Bialowiezy.

Puszcza Białowieska to kolejny ciekawy rejon. Tutaj przecież, na tych terenach działał Komendant Romuald Rajs „Bury”, którego biografie ostatnio wydał białostocki IPN.

Tym razem jednak skoncentrowałem się na urokach przyrody. Trasy rowerowe, które zrobione są w puszczy są niesamowite. Jedzie się przez mokradła i bagna, przez gęsty las wąskim na półtora metra drewnianym pomostem, który się ciągnie w gęstwinie. Coś niesamowitego.

W Bialowiezy godnym uwagi jest teren parku, który wcześniej był częścią zespołu pałacowego zbudowanego przez cara Aleksandra III. Z zabytkowych pozostałości istnieje jeszcze brama pałacowa i dworek gubernatora. W centrum Bialowiezy stoi duży, komfortowy hotel Żubrówka.

Stąd można rowerem dojechać do rezerwatu pokazowego żubrów i innej leśnej zwierzyny, która do dziś żyje na wolności na terenie parku puszczy.

W ciągu ostatnich czterech lat byłem w różnych regionach Polski. Odwiedziłem przeszło sto miejsc – miast, miasteczek, zamków, pałaców, sanktuariów, osobliwości przyrody, miejscach gdzie można wypocząć, popływać kajakiem czy motorówką, wędrować, pojechać rowerem. Miejscach bardzo roznorodych, ajednoczesnie atrakcyjnych krajobrazowo, turystycznie, kulturowo.

Polska jest piękna i atrakcyjna.



tagi: konstanty gebert  jedwabne   tykocin  jacek nazarko  stefan czarniecki  kpt. raginis  rospuda  boleslaw gebert  stefan czarnecki  strekowa gora 

valser
3 maja 2019 22:06
16     2519    21 zaloguj sie by polubić
komentarze:
MarekBielany @valser
3 maja 2019 22:36

Przystanek w drodze na Północ.

brr

:)

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @valser
3 maja 2019 23:03

Super notka! Ja im wiecej jeżdżę po świecie tym chętniej wracam do Polski i cieszę się tym co mamy

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @valser
3 maja 2019 23:40

Dzięki. 

A ta wadera i basior, Valserze, to miśki spotkane na spacerze? ;) 

Fronton kościoła przepiękny. 

I ta tablica ku pamięci Dziekońskich i Lewickich... Serce się kraje...

zaloguj się by móc komentować

valser @KOSSOBOR 3 maja 2019 23:40
3 maja 2019 23:51

Zdjecie wilkow zdobilem przez siatke na wybiegu w rezerwacie z odleglosci jakis 30m. Blizej nie chcialy podejsc. Za to dziki dalo sie prawie poglaskac. Sarny i jelenie tez.

Kosciol byl wtedy w remoncie, dzisiaj jest juz chyba calkowicie odrestaurowany. 

W synagodze wewnatrz nie bylem. Akurat wtedy podjechaly trzy pelne autokary zydowskiej mlodziezy i byli z przewodnikiem. Bylo tloczno i nie chcialem sie pchac. 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @valser 3 maja 2019 23:51
4 maja 2019 09:21

W kościele, w przeciwieństwie do synagogi nigdy nie ma tłoku, to jest raczej zasmucające, bo pomijając funkcję sakralną, to jeden z ładniejszych kościołów w kraju

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski 4 maja 2019 09:21
4 maja 2019 10:46

W kosciele byli ludzie, ale rzeczywiscie, tloku nie ma. Autobusow wycieczkowych nie bylo.

Obok kosciola, w Alumnacie jest hotel i restauracja.  Widac, ze klient przyjezdny musi sie to organicznie pojawiac. 

Z Tykocina do Bialegostoku jest 27km. 

zaloguj się by móc komentować

valser @pierre 4 maja 2019 11:08
4 maja 2019 11:14

tutaj jestes osobnikiem, ktory zyje krocej niz mucha.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @valser
4 maja 2019 13:03

I to jest właśnie to co warto świętować/promować, w przeciwieństwie do innej rzeczywistości która czasami potrafi autentycznie obrzydzić... Dzięki za ten wpis/wizytówkę tego co Polskie, bo piękne. Pozdrawiam i zostawiam z inną panoramą.

Holiday in Poland /4K

 

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @valser
4 maja 2019 20:08

Wnętrze kościoła w Tykocinie jest wyjątkowo piękne. Poniżej fotka z dzisiejszej wycieczki :) )

zaloguj się by móc komentować

Paris @agnieszka-slodkowska 4 maja 2019 20:08
4 maja 2019 20:37

Rzeczywiscie piekny...

... i jaka piekna ambona... lapie sie na tym, ze coraz bardziej brakuje mi ambony w moim malym parafialnym kosciele... a mile mi sie wspomina rowniez piekna ambone w pobliskiej Bazylice, w Niepokalanowie.  Dochodze do wniosku, ze sluchanie kazania z ambony to jednak lepsza jakosc.

zaloguj się by móc komentować


KOSSOBOR @OdysSynLaertesa 4 maja 2019 13:03
4 maja 2019 23:41

Piękne, piękne, piękne!!!

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @valser 4 maja 2019 10:46
5 maja 2019 11:51

Klient przyjezdny tlumnie się zjawia zwłaszcza w czasie Biesiady Miodowej. To impreza, która od blisko 20 lat odbywa się w drugiej połowie sierpnia, i oprócz pszczelarzy i odwiedzających przyciąga przeróżnych kramarzy. Można kupić nie tylko wspaniałe miody i inne pszczele produkty, ale wszelki szwarc, mydło i powidło. Na szczęście baza noclegowa jest bardzo duża i zróżnicowana. Jedynym minusem jest to, co dzieje się na estradzie - clou programu to cholerne disco polo, nieśmiertelne covery Czerwonych Gitar albo cygańskie zawodzenie. Ale i tak lubię tam przyjeżdżać. Cieszę się, że renowa ja wnętrza kościoła już ukończona, w zeszłym roku smutno to wyglądało.

zaloguj się by móc komentować

bolek @valser
5 maja 2019 14:50

Super, jak zawsze, relacja!

Jak wrócisz w te rejony, tzn. Białystok, to polecam Supraśl i okolice.

 

zaloguj się by móc komentować

valser @bolek 5 maja 2019 14:50
5 maja 2019 15:29

W tym roku robie trzy rajdy po Polsce. W koncu maja jade na kilka dni w trase Warszawa-Gniew-Pelpin-Malbork-Oliwa-Gdansk-Torun Warszawa. W czerwcu jedna z dwoch juz opracowanych tras po Dolnym Slasku, a we wrzesniu Warmia i Mazury.

Rejon miedzy Augustowem, a Lublinem bede planowal osobno. Szesc kolejnych tras mam z grubsza wyznaczonych, jakies 80 miejsc do odwiedzenia. A przeciez takich miejsc, w ktore warto pojechac sa setki w Polsce. Zycia nie starczy, a juz na pewno nie starczy wakacji.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować